18-letni Łukasz G. (w chwili popełnienia zbrodni miał 17 lat) odpowie za zabójstwo ojczyma, którego dokonał, zadając mu liczne uderzenia młotkiem i maczetą w głowę. Ofiarą była również 86-letnia babcia ojczyma, którą pięciokrotnie uderzył siekierą w głowę. W chwili ataku ofiary znajdowały się w swoich łóżkach, nie mając szans na obronę.
Oskarżony obie zbrodnie rejestrował telefonem. Pomiędzy nimi opublikował na jednym z portali społecznościowych materiał dotyczący zabójstwa ojczyma.
O drastycznym nagraniu z morderstwa ograny ścigania dowiedziały się niedługo po jego publikacji. Podjęte przez policję działania doprowadziły do ustalenia miejsca, w którym mogło dojść do tragedii. We wczesnych godzinach porannych 26 lutego w Kadłubie odnaleziono ciała dwóch osób.
- Po dokonaniu zbrodni Łukasz G. zmienił ubranie, a następnie skompilował nagrane filmy i zamieścił je na ustalonej stronie internetowej - opisuje prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Nagrał również film, na którym przyznał się do popełnienia przestępstw. Zamieścił go na jednej z popularnych platform, opóźniając publikację na godziny popołudniowe 27 lutego.
Jeszcze w nocy Łukasz G. opuścił dom. Pojechał autobusem do Strzelec Opolskich, skąd przesiadł się do autobusu jadącego do Krapkowic. Tam ukrył się w nadrzecznych zaroślach. Około godz. 13.00 został zatrzymany przez policjantów.
- We krwi pobranej od oskarżonego nie stwierdzono obecności alkoholu etylowego, środków odurzających ani substancji psychotropowych - mówi Stanisław Bar.
Już podczas pierwszego przesłuchania 18-latek przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokuratura zarzuca mu podwójne zabójstwo popełnione ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
- Zgromadzone dowody wskazują bowiem, że oskarżony poprzez dokonanie zbrodni chciał uzyskać rozgłos medialny. Miało temu służyć publikowanie w internecie drastycznych nagrań związanych z zabójstwami - wskazuje Bar.
W toku śledztwa prokurator powołał zespół biegłych: dwóch lekarzy psychiatrów i psychologa. Ich zadaniem była ocena poczytalności Łukasza G. Z wydanej opinii wynika, że w chwili popełnienia zbrodni miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem.
Od momentu zatrzymania Łukasz G. pozostaje tymczasowo aresztowany. Za zarzucane przestępstwa grozi mu od 15 do 30 lat pozbawienia wolności.
- Ponieważ w chwili popełnienia czynów nie miał ukończonych 18 lat, zgodnie z Kodeksem karnym nie może zostać skazany na dożywotnie pozbawienie wolności - dodaje prok. Stanisław Bar.
Sprawę rozpoznawać będzie Sąd Okręgowy w Opolu.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze