Spotkanie pod tytułem „Język śląski w krainie Góry Świętej Anny – o mikrojęzyku transgranicznym w Europie i Teksasie” prowadzone było po śląsku, ale nie było skierowane tylko do Ślązaków. Mógł na nie przyjść każdy, kto chciał dowiedzieć się czegoś o tym regionalnym języku.
– Do spotkania zainspirował mnie artykuł w lokalnej prasie. W szerszej perspektywie wynika ono jednak z naszych działań związanych z regionem i regionalizmem jako mocnym nurtem naszej działalności. Dlatego pan Kubik, mieszkaniec naszego regionu, pokazujący śląską godkę jako język komunikacji w każdej sytuacji, doskonale wpisuje się w tę tematykę. Spotkanie to jest też interesujące pod kątem rozważań, które przetoczyły się przez Polskę w ostatnich latach, dotyczących tego, czy to jest język, czy to jest gwara – mówi Joanna Popów-Bogdoł, dyrektorka PCK w Strzelcach Opolskich.
Sala była pełna. Na spotkanie przyszło kilkadziesiąt osób, wypełniając po brzegi Regionalną Izbę Tradycji.
– Przyszłam tu zobaczyć, posłuchać, bo interesują mnie takie prelekcje, zwłaszcza że będzie po śląsku. Myślę – jadę, tym bardziej że teraz wieczory są długie i co będę w domu siedzieć, na telewizor patrzeć. A tu można się zawsze czegoś nowego dowiedzieć, tym bardziej że sama pamiętam, jak chodziłam do podstawówki, do szkoły średniej, to zabraniali nam godać po śląsku. Trzeba było czystym literackim polskim – mówi Brygida Mosz, która przyjechała na spotkanie z Izbicka.
– Chciałbym, by ludzie dowiedzieli się nowych rzeczy, ponieważ uważam, że nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie mogą posłuchać o naukowcach, którzy stąd pochodzą i promowali naukę o śląskiej godce i kulturze na świecie. O tym nie mówi się też często na polskich uniwersytetach. Mało się też mówi o Ślązakach w Teksasie czy w Niemczech. Chcę więc to wszystko połączyć w jedną całość i pokazać, że jest to mikrojęzyk, który przekracza granice, nie trzyma się tylko Polski. My tutaj, w „Anaberglandzie”, jesteśmy w centrum Górnego Śląska. Stąd też można wymienić pięciu profesorów, którzy prezentowali lub prezentują od 100 lat nasze tradycje językowe – mówił Adam Kubik (wypowiedź przetłumaczona na polski).
Jednym z pierwszych pytań, jakie prowadzący zadał zebranym, było to, ilu ich zdaniem jest Ślązaków i gdzie mieszka najwięcej osób mówiących w tym języku. Wskazał przy tym, że nie jest to tylko Polska, ale również część Czech, Niemiec, Holandii czy Stanów Zjednoczonych. O ile te trzy pierwsze państwa nie powinny dziwić, o tyle dwa kolejne to efekt emigracji Ślązaków, którzy mimo że nauczyli się języków miejscowych, często, nawet po upływie kilku pokoleń, kultywują mowę ojców i dziadków.
„Nic nie wiemy, ale godomy” – stwierdził jeden z uczestników spotkania w odpowiedzi na pytanie, co wiemy o języku śląskim i śląskich naukowcach, którzy promowali go na arenie międzynarodowej. Prelegent wskazał więc na takie postacie jak prof. Reinhold Olesch, prof. Joanna Rostropowicz, prof. Tomasz Kamusella, prof. Henryk Jaroszewicz oraz dr Herbert Matuschek, przedstawiając ich dokonania i poglądy dotyczące języka śląskiego, promowanego na uniwersytetach, w tym w dużej mierze na Zachodzie.
Zwrócił również uwagę na ogromne zainteresowanie naszą mową i twórczością w zagranicznych ośrodkach naukowych, wskazując, że np. gazetka „Głos Rio”, wydawana w Rożniątowie, trafiła do biblioteki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Powodem było to, że jest pisana jednocześnie po polsku, niemiecku i śląsku, co dla tamtejszych uczonych stanowiło wyjątkowe zjawisko kulturowe.
Adam Kubik przedstawił też projekty związane z promowaniem języka śląskiego nie tylko w mowie, ale i w piśmie. Pokazał uczestnikom ślabikŏrzowy szrajbōnek, czyli śląski alfabet powstały w 2009 roku, tłumacząc jego podstawowe zasady oraz wymowę występujących w nim znaków specjalnych. Zaprosił też wszystkich do próby pisania w nim.
Nie zabrakło również nawiązań do śląskiej kultury i sztuki tworzonej przez Ślązaków po śląsku.
Na koniec był czas na dyskusję, a nawet na zamienienie kilku zdań z gościem na osobności.
Duża frekwencja, bardzo dobry odbiór i ciekawy temat sprawiają, że być może nie było to ostatnie tego typu spotkanie w PCK.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze