Do zdarzenia doszło w środę, 30 września, tuż po godz. 16.00. Dyżurny strzeleckiej policji otrzymał zgłoszenie w tej sprawie i od razu skierował na miejsce patrol ruchu drogowego.
- Z przekazanych informacji wynikało, że kierujący Suzuki uderzył w mur ogrodzenia kościoła, a następnie odjechał - mówi asp. Dorota Janać, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Sposób jego jazdy wskazywał, że mógł znajdować się pod wpływem alkoholu.
Policjanci po przyjeździe potwierdzili, że doszło do uszkodzenia muru. Chwilę później na miejscu pojawiła się 44-letnia kobieta, która była świadkiem zdarzenia.
- 44-latka jechała swoim samochodem w kierunku Rozmierki. Na ul. Jemielnickiej zwróciła uwagę na jadące bezpośrednio przed nią Suzuki. Kierujący miał problemy z ruszaniem, a podczas jazdy nie utrzymywał prostego toru - opisuje Dorota Janać. - Według jej relacji, na ul. Strzeleckiej kierowca próbował wjechać w bramę jednej z posesji, jednak nie był w stanie prawidłowo wykonać tego manewru. Po chwili wycofał samochód i ruszył w kierunku Grodziska.
Po przejechaniu kilkunastu metrów gwałtownie zjechał na parking przy kościele, gdzie uderzył w mur ogrodzenia. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Kluczowe dla dalszych działań okazało się nagranie z kamerki samochodowej. Kobieta zarejestrowała część niebezpiecznych manewrów Suzuki i przekazała materiał funkcjonariuszom.
Mundurowi odczytali numer rejestracyjny samochodu i sprawdzili go w policyjnych systemach. Ustalili, że Suzuki należy do młodego mieszkańca gminy Strzelce Opolskie. Zgłaszająca przekazała również rysopis mężczyzny, którego widziała za kierownicą.
- Młody mężczyzna przekazał policjantom, że wcześniej nie wiedział, iż jego samochód znajduje się poza miejscem zamieszkania - relacjonuje Dorota Janać. - Kluczyki do auta bez zgody miał zabrać jego ojciec.
Funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania wskazanego mężczyzny. Jego wygląd odpowiadał rysopisowi przekazanemu przez kobietę oraz wizerunkowi z nagrania. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu.
- Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego blisko 2,5 promila alkoholu - mówi Dorota Janać. - Z uwagi na zgromadzony materiał dowodowy i uzasadnione podejrzenie, że to właśnie on mógł wcześniej kierować Suzuki, został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew, która trafi do badań. Mundurowi zatrzymali również jego prawo jazdy.
Policja prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić szczegółowy przebieg zdarzenia. Jeżeli zgromadzony materiał dowodowy potwierdzi, że mężczyzna kierował samochodem w stanie nietrzeźwości, odpowie za przestępstwo.
- Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka kara finansowa oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów - informuje Dorota Janać.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze