Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:20
Reklama

Koszmar lokatorów z Marka Prawego

Wielu mieszkańców Strzelec Opolskich, przechodząc na co dzień ulicą Marka Prawego, mija stojący niemal naprzeciwko poczty blok. Z zewnątrz nie wyróżnia się dosłownie niczym. W środku od długiego czasu trwa jednak koszmar, a lokatorzy mierzą się z problemem, licząc na pomoc.
Koszmar lokatorów z Marka Prawego

Blok przy ulicy Marka Prawego 15 powstał na przełomie lat 60. i 70., charakteryzuje się dużą, otwartą klatką schodową. Drzwi na klatkę są otwarte – to jednak nie efekt zapominalstwa czy niefrasobliwości mieszkańców, a sposób na to, by w budynku dało się przynajmniej w miarę normalnie mieszkać.

Basen w piwnicy

Do redakcji „Strzelca Opolskiego” przyszła pani Zuzanna (wszystkie imiona w tekście są zmienione) z problemem, który prześladuje lokatorów od długiego czasu. W ich budynku co jakiś czas powstaje bowiem „kryty basen”.

– Stara instalacja wodno-kanalizacyjna, pamiętająca jeszcze miniony ustrój, jest nieszczelna i niewydajna – tłumaczyła. – W efekcie piwnica jest zalewana mieszanką wody i ekskrementów.

– Były sytuacje, w których wody było tyle, że sięgała aż do połowy łydki. Musieliśmy wylewać ją z piwnicy wiadrami. Jeden z lokatorów miał pompę ogrodową na działce i nią nam pomagał – mówi inny mieszkaniec.
– Kiedyś, gdy się tu wprowadziłem, miałem w piwnicy stary sprzęt komputerowy. Po czymś takim był praktycznie do wyrzucenia. Przechowywanie czegokolwiek w piwnicy to duże ryzyko.

Jak wskazują mieszkańcy, same zalania zwykle są tylko początkiem problemów. Wilgoć w niektórych miejscach jest tak duża, że cegły robią się miękkie. Można je drapać palcem, co wskazuje na to, że woda od długiego czasu pozostaje w piwnicznych murach. W innych miejscach można zobaczyć odchodzące fragmenty farby.

Wilgoć idzie bowiem w parze z pleśnią i grzybem, wzmocniona zapachem tego, co płynie w rurach kanalizacyjnych. Fetor ten, jak wskazują mieszkańcy, przenika nie tylko np. ubrania pozostawione w piwnicy. Roznosi się po całym bloku.

– Musimy zostawiać otwarte drzwi bloku, bo inaczej nie dałoby się tu wytrzymać – mówi jedna z lokatorek. – Taka sytuacja trwa już od lat, problem co jakiś czas się powtarza. Informowaliśmy już nieraz o tym spółdzielnię i służby remontowe – dodaje, wskazując, że zwykle na ich apele nie ma reakcji adekwatnej do skali problemu.

Otwarte drzwi na klatkę schodową niosą też inne zagrożenia.

– Jakiś czas temu, gdy schodziłam do piwnicy, natrafiłam tam na śpiącego, pijanego mężczyznę. Innym razem jeden z „bywalców” pobliskiego sklepu monopolowego potraktował naszą piwnicę jak toaletę – żali się pani Oliwia, dodając, że boi się, iż tacy ludzie mogą zrobić jej krzywdę.

Woda powraca

Z mieszkańcami feralnego bloku, zarządzanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową w Strzelcach Opolskich, spotkaliśmy się w połowie lipca. W piwnicy znów stała woda. Tym razem jednak wydawało się, że sytuacja zmierza ku dobremu. Na miejscu pojawiła się firma remontowa. Jej pracownicy wynosili z piwnicy wodę wiadrami. Inni wymienili jedną z rur odpływowych w budynku.

Wszystko wskazywało na to, że sytuacja zakończy się happy endem i problem mieszkańców zniknie. Rzeczywistość okazała się jednak dużo mniej optymistyczna. Już następnego dnia wieczorem woda znów pojawiła się w piwnicy. I choć prace remontowe trwały dalej, mieszkańcy nadal są sceptyczni co do ich efektów. Wielu uważa, że tylko całkowita wymiana kanalizacji rozwiąże nękający ich od długiego czasu problem.

Nie rozumieją też, jak można było tak długo ignorować ich los, tym bardziej że – jak mówią – stale wnosili do spółdzielni wszystkie opłaty, w tym rosnące opłaty remontowe. Rozgoryczenie jest tak duże, że w rozmowach dotyczących władz spółdzielni pada wiele cierpkich słów. Niektórzy zastanawiają się nawet, czy dobro mieszkańców jest faktycznie priorytetem spółdzielni.

To nie koniec

Nawet jeśli wymienione rury powstrzymają wycieki, nie zakończy to problemów mieszkańców. Blok jest przesiąknięty wilgocią.

– W ściany wniknęła mieszanka ścieków i rozpuszczonej trutki na szczury wykładanej w piwnicy – wskazują lokatorzy. – Mury muszą zostać osuszone, a następnie odkażone, tak aby zniknął odór i można było bezpiecznie oraz komfortowo przebywać w piwnicy – przekonują.

Jak do tych oczekiwań spółdzielców odnosi się prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Piotr Bomba?

– Będziemy teraz prowadzić prace i wymieniać kolejne odcinki rury, która znajduje się pod posadzką komórki lokatorskiej. To nie będzie łatwa ani szybka praca – mówił 20 lipca prezes Bomba w rozmowie z naszą redakcją. – Remontu nie przerywamy, jego dalsza część będzie prowadzona. Cała pozioma instalacja kanalizacyjna w bloku zostanie wymieniona.

Piotr Bomba odniósł się również do wspomnianych przez mieszkańców działań:

– Jeśli zajdzie konieczność osuszenia i odkażenia ścian, zrobimy to na pewno, ale dopiero po zakończeniu całego remontu.

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej przekazał również, że sprawa osób nadużywających alkoholu nieopodal bloku oraz problemów, jakie mają z nimi mieszkańcy, trafiła już do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów
Alkoholowych, która opiniuje wnioski o wydanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Są więc zapewnienia, że problemy mieszkańców wreszcie powinny się zakończyć.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama