Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:21
ReklamaFilplast

Piłkarze w komżach. Sukces ministrantów z Jemielnicy

Liturgiczna służba ołtarza to nie tylko służenie do Mszy Świętej. Czasem to także sportowe emocje, nie mniejsze niż podczas toczącego się obecnie Mundialu. Ministranci i lektorzy również potrafią grać w piłkę, co udowodniły drużyny z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jemielnicy podczas XXI Mistrzostw Polski LSO (Liturgicznej Służby Ołtarza) w piłce halowej o Puchar "KnC".
Piłkarze w komżach. Sukces ministrantów z Jemielnicy
Ministranci

Autor: Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jemielnicy

Wielu młodych ludzi uwielbia piłkę nożną. Wiedzą o tym nie tylko trenerzy lokalnych szkół i klubów piłkarskich, ale również duchowni. To właśnie oni postanowili stworzyć turniej dla ministrantów i lektorów, aby młodzież z całej Polski mogła sprawdzić się nie w znajomości Pisma Świętego i ceremoniału, lecz właśnie w halowej piłce nożnej. Pomysł okazał się trafiony. Idea trafiła na tak podatny grunt, że jest to obecnie drugi pod względem wielkości amatorski turniej piłkarski w Polsce.

Skalę tej imprezy doskonale oddają liczby. Aby wyjechać na finał do Gniezna, drużyny musiały się najpierw do niego zakwalifikować. W tym celu należało zwyciężyć na etapie dekanalnym i diecezjalnym. W wydarzeniu brały udział wszystkie diecezje, co przełożyło się na udział ponad półtora tysiąca drużyn i kilkunastu tysięcy zawodników.

16 maja odbyły się finały Diecezjalnych Mistrzostw LSO w piłce nożnej. To właśnie tam drużyna ministrantów z Jemielnicy została mistrzem diecezji opolskiej. Nieco gorzej poszło lektorom starszym. Nie mogli oni cieszyć się ze zwycięstwa w turnieju, jednak kilka dni później również ich czekała dobra wiadomość o wyjeździe na zawody odbywające się w Gnieźnie w dniach 28-30 czerwca. Otrzymali bowiem od organizatorów dziką kartę.

– Organizator mistrzostw może przyznać tzw. dziką kartę, która uprawnia do udziału w zawodach drużynę, która nie jest mistrzem diecezji. Przesłaliśmy organizatorowi nasz wniosek i czekaliśmy na decyzję. Bardzo chcieliśmy jechać również w tym roku – rok temu byliśmy trzeci w kraju. Ostatecznie dzika karta została nam przyznana – tłumaczy ksiądz Krzysztof, wikariusz jemielnickiej parafii. – My, zwyciężając w diecezji, mamy prawo ją reprezentować, ale nie obowiązek – mówi ksiądz. – Organizatorzy zawsze pytają, czy chcemy przyjechać, a my zawsze odpowiadamy, że chcemy.

Jak podkreśla kapłan, organizacja wyjazdu spoczywa po stronie parafii.

– Dobrze, że mamy mnóstwo ludzi dobrej woli, którzy nas wspierają. W tym roku rodzice zawodników pojechali z nami jako kierowcy, a jednocześnie kibice i wsparcie dla obu drużyn – wskazuje duchowny.

Wiele osób pomogło w organizacji wyjazdu również finansowo, przekazując datki. Dzięki temu mistrzostwa nie obciążyły budżetu parafii.

W niedzielę, 28 czerwca, drużyny wyjechały z Jemielnicy, by zatrzymać się w hotelu w Trzemesznie, który stał się ich domem podczas mistrzostw. Tego dnia udało się znaleźć trochę czasu, by lepiej poznać pierwszą stolicę Polski. Nie było go jednak zbyt wiele. Trzeba było wcześniej położyć się spać, bo już następnego dnia zawodników czekała poranna Msza Święta oraz rozgrywki grupowe.

Debiutujący na mistrzostwach ministranci w składzie: Maciej, Cezary, Wojciech, Kacper, Piotr, Adam, Adam, Łukasz, Kacper i Marko znaleźli się w grupie VIII wraz z drużynami z Rzeszowa, Rachania, Staroźrebów i Przemętu.

–  Debiutanci, a jednak grali jak starzy wyjadacze. Remis, trzy zwycięstwa, pierwsze miejsce w grupie i awans do finału A. To nie był przypadek – to była piękna, mądra i odważna piłka – chwali występ najmłodszych zawodników ksiądz Krzysztof.

Lektorzy starsi w składzie: Mateusz, Franciszek, Franciszek, Paweł, Adrian, Daniel, Szymon i Bartłomiej trafili również do grupy VIII, w której zmierzyli się z zespołami z Pietrzykowic, Konopisk, Bojszowej, Perlejewa i Zaczernia. Po serii meczów zakończonych dwoma remisami i trzema porażkami zakwalifikowali się do finału C.

Lektorzy, fot. Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jemielnicy

Po sportowych emocjach nadszedł czas na chwilę relaksu. Na zakończenie pierwszego dnia turnieju odbył się piknik integracyjny. Zawodnicy przeszli z rynku na błonia katedry, gdzie podano kolację i przygotowano wiele atrakcji dla najmłodszych.

– Bez piłki nie można żyć, a że trwają mistrzostwa, zjedliśmy kolację i wróciliśmy do hotelu, bo chłopaki chcieli oglądać mecz – wskazuje ksiądz.

– Wszyscy oglądali mecz w pokoju księdza Krzysztofa. Zawodnicy przyszli i pomieszczenie było pełne ludzi – dodaje Adam Kaliciak, trener i opiekun jednej z grup.

Następnego dnia odbyły się rozgrywki finałowe, już w systemie pucharowym. Drużyny, które zajęły pierwsze i drugie miejsce w grupie, zagrały w finale A, zespoły z miejsc trzeciego i czwartego – w finale B, natomiast drużyny z miejsc piątego i szóstego – w finale C. W efekcie zespoły z finału A zajęły miejsca od 1. do 16., z finału B – od 17. do 32., a z finału C – od 33. do 48.

W finale A ministranci z Jemielnicy zmierzyli się z drużyną z Bednarów, wygrywając ten mecz, by następnie w ćwierćfinale uznać wyższość zespołu z Siedlec. W ten sposób ukończyli mistrzostwa na 5. miejscu.

Lektorzy starsi wygrali mecz 1/8 finału z Trzeboszowicami, ćwierćfinał z Wągrowcem oraz półfinał z Łączną, by przegrać dopiero w finale z piłkarzami z Zaczernia, co dało im 34. miejsce w swojej kategorii wiekowej.

– Tak czy inaczej, w Polsce jest około 10 500 parafii. A my zajęliśmy z ministrantami 5. miejsce w kraju i to w debiucie, a z lektorami starszymi 34. Już samo wejście do finału jest sukcesem. Jemielnica nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jemielnica jeszcze pokaże, na co ją stać – dodaje kapłan.

Po bardzo wyrównanej rywalizacji tytuły mistrzów Polski zdobyły: w kategorii Ministrant – parafia pw. bł. Jolenty w Gnieźnie, w kategorii Lektor Młodszy – parafia pw. św. Macieja i św. Małgorzaty w Bednarach, a w kategorii Lektor Starszy – parafia pw. św. Walentego w Konopiskach.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama