Jeśli ktoś zginie, nie ma dla niego znaczenia, czy zabiłeś "po jednym”, czy "po czterech”
Kierowca z 3 promilami alkoholu, inny – zatrzymany na stacji z wynikiem 2,5 promila, a tak że instruktorka nauki jazdy mająca 1,5 promila alkoholu w organizmie – to tylko część przypadków odnotowanych w naszym powiecie w kwietniu. W 2023 roku pijani kierowcy spowodowali na drogach naszego powiatu 18 zdarzeń drogowych, w 2024 roku – 19, a w 2025 roku policja odnotowała 15 takich sytuacji. Na pierwszy rzut oka liczby wyglądają podobnie, jednak to mylne wrażenie. Wyraźnie rośnie liczba wypadków, czyli najpoważniejszych zdarzeń z udziałem kierowców „na podwójnym gazie”. Trzy lata temu nie było ani jednego takiego przypadku, w 2024 roku zdarzył się jeden, a rok temu – już trzy. Policja konsekwentnie walczy z tym zjawiskiem na naszych drogach.
– Codziennie podczas służby policjanci kontrolują trzeźwość kierowców – mówi mł. asp. Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. – Są to zarówno kontrole statyczne, gdy zatrzymujemy po jazdy, jak i kontrole dynamiczne, kiedy zachowanie uczestnika ruchu wzbudzi naszą uwagę. Bardzo często prowadzimy akcje „Trzeźwy poranek”, podczas których sprawdzamy wszystkich kierowców jadących w danym kierunku, na przykład wjeżdżających na rondo. W trakcie takich działań funkcjonariusze potrafią przebadać od 1600 do 2000 osób. Dodatkowo podczas każdej innej kontroli drogowej również sprawdzamy stan trzeźwości kierującego. Apelujemy też do mieszkańców: jeśli widzą nietrzeźwego kierowcę, niech zadzwonią do dyżurnego strzeleckiej policji. Lepiej wykonać jeden telefon za dużo, niż nie zareagować i dopuścić do tragedii. Przywołuje sytuację ze stacji paliw w powiecie, gdzie kierowca z 2,5 promila alkoholu we krwi został zatrzymany dzięki reakcji świadków.
TYSIĄCE KONTROLI, SETKI PIJANYCH
– W ubiegłym roku policjanci ruchu drogowego przeprowadzili 35 742 badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, ujawniając 235 kierujących pod wpływem alkoholu – podkreśla rzeczniczka policji. – Dotyczy to zarówno osób w stanie nietrzeźwości, jak i po użyciu alkoholu, w tym także rowerzystów. Oni również stanowią za grożenie, nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu Policja eliminuje z ruchu drogowego zarówno kierowców po spożyciu alkoholu, jak i oso by w stanie nietrzeźwości. Stan po użyciu alkoholu to stężenie od 0,2 do 0,5 promila – jest to wykroczenie. Stan nietrzeźwości zaczyna się powyżej 0,5 promila i stanowi już przestępstwo.– Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata (maksymalnie 15 lat) oraz świadczenie pieniężne od 5 tys. do 60 tys. zł – wyjaśnia Piotr Krzemionka-Kowalski, Prokurator Rejonowy w Strzelcach Opolskich. – Jeśli sprawca kierował własnym pojazdem, sąd obligatoryjnie orzeka jego przepadek. Gdy prowadził pojazd cudzy, nakładana jest nawiązka na rzecz Skarbu Państwa, od 5 tys. do nawet 500 tys. zł. Przepadek pojazdu jest obowiązkowy, gdy kierowca miał powyżej 1,5 promila lub 0,75 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza. Poniżej tych wartości sąd może, ale nie musi go orzec.
– W 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Opolskich nadzorowała 186 spraw (z powiatów krapkowickie go i strzeleckiego), w których przedstawiono zarzuty z art. 178a §1 lub §4 kodeksu karnego, czyli prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzające go – dodaje prokurator. – Niestety, widoczna jest powtarzalność tych przestępstw. Spośród 186 spraw aż 26 dotyczyło osób, które prowadziły pojazd mimo wcześniejszego skazania za podobne przestępstwo lub w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów. Do tego dochodzi około 70 spraw dotyczących kierujących trzeźwych, ale łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
KARY CORAZ SUROWSZE
W ostatnich latach znaczą co zaostrzono kary za tego typu przestępstwa. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów.– Dotychczasowa praktyka pokazuje, że zaostrzanie sankcji nie poprawiło statystyk – przyznaje Piotr Krzemionka-Kowalski. – Nie pomogło również wprowadzenie konfiskaty pojazdu prowadzonego przez sprawcę. Przepisy obowiązują już ponad dwa lata, więc można stwierdzić, że nie rozwiązały problemu jazdy pod wpływem alkoholu. Wygląda na to, że środki prawnokarne okazały się nieskuteczne. W tej sytuacji konieczne jest zwiększanie świadomości społecznej i dążenie do całkowitego braku tolerancji dla takich zachowań. Wielu sprawców prawdopodobnie nie wsiadłoby za kierownicę „na podwójnym gazie”, gdyby ktoś z bliskich odebrał im kluczyki lub odmówił wspólnej jazdy. Mam wrażenie, że mimo licznych kampanii i medialnych doniesień o tragicznych wypadkach, wciąż zbyt często „przymykamy oko” na osoby prowadzące po alkoholu. Nadal funkcjonują szkodliwe przekonania typu „po jednym można” czy „pojedzie my bocznymi drogami”.
OD IMPREZY DO CELI
– Miałem problem z używkami – opowiada Daniel (nazwisko do wiadomości redakcji), który stracił prawo jazdy na trzy lata za jazdę pod wpływem środków odurzających. – Jedziesz samochodem na imprezę, żeby było szybciej. Na trzeźwo wiesz, że nie wolno pić i prowadzić. Masz świadomość, że to głupie i nie bezpieczne. Ale kiedy osiągasz odpowiedni poziom upojenia, rozsądek się wyłącza. Po trzecim czy czwartym piwie jeszcze myślisz o taksówce, później to znika. Czujesz się pewniej, choć nie jesteś „panem świata”. Wydaje ci się, że nic się nie stanie – to tylko dwa kilometry, prosta droga… Daniel przeszedł terapię i dziś jest trzeźwy.– Pełna abstynencja – zapewnia. – Ale prawda jest taka, że prowadziłem i po alkoholu, i po marihuanie, i po innych substancjach. Karma wróciła – za służyłem na to. Dostałem 5 tys. zł grzywny i pół roku prac społecznych po 30 godzin miesięcznie. Wyrok był dla niego momentem otrzeźwienia.
– Możesz uważać, że masz umiejętności, ale prawo jest jasne i nie warto ryzykować – mówi Daniel. – Miałem ogromne problemy z odzyskaniem prawa jazdy. Do tego dochodzi stygmatyzacja i świadomość, że naraża się życie innych. Nigdy nikogo nie potrąciłem, ale na kursie reedukacyjnym pokazują tragedie ludzi, którzy wjechali w rodzinę idącą chodnikiem. Naprawdę, dziś Uber nie jest aż tak drogi, żeby ryzykować. Zdarzało się, że znajomi wiedzieli, że piłem, a mimo to jechali ze mną. Najpierw mówili „nie prowadź”, ale gdy impreza była daleko, kończyło się na „ostatni raz”. Często miałem na to przyzwolenie.
OD WYROKU NIE MA ODWROTU
Jazda pod wpływem alko holu może mieć jednak o wiele gorsze skutki niż odebranie prawa jazdy, grzywna czy prace społeczne. Kierowca może usłyszeć wyrok pozbawienia wolności.– Z dostępnych danych wynika, że obecnie w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich 79 osadzonych odbywa karę za tego typu przestępstwa, natomiast w Oddziale Zewnętrznym w Strzelcach Opolskich liczba ta wynosi 61 osób – mówi ppor. Karolina Stąpor, rzecznik prasowy Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich. – Z posiadanych informacji wynika również, że w przypadku osadzonych w strzeleckich jednostkach jedynie w nielicznych przypadkach doszło do zdarzeń skutkujących osobami poszkodowanymi lub ofiarami śmiertelnymi. W zdecydowanej większości spraw orzekane kary mieszczą się w dolnych granicach ustawowego zagrożenia – dodaje. Taką właśnie karę otrzymał Dominik O., którego sąd skazał na 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku 24-latka życie zawaliło się w ułamku sekundy.
- To była konkretna sytuacja. Po rozstaniu ze swoją dziewczyną zacząłem więcej pić, chodziłem do barów i pubów. Pewnego dnia znajomy poruszył kwestię mojej dziewczyny, z którą przez ponad sześć lat byłem razem. Bardzo mnie to zdenerwowało, więc wyszedłem z baru. Wsiadłem do samochodu, chciałem jak najszybciej dostać się do domu i stało się – opowiada Dominik. – Jadąc do domu, wyjeżdżając z lasu, zderzyłem się z rowerzystą. Ja byłem pod wpływem alkoholu, on też. Biegli uznali jednak, że mógłbym uniknąć kolizji, gdybym był trzeźwy. Tam był delikatny łuk, błyszczały już miejskie lampy, a ja miałem głowę zaprzątniętą innymi myślami. Uderzyłem. To był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Nie pamiętam tego, byłem w takim szoku, że odjechałem. Wróciłem do domu, zasnąłem. Po trzech godzinach przyszła policja. Od razu przyznałem się do tego, co się stało – opowiada swoją historię skazany. 24-latek nigdy wcześniej nie miał problemów z alkoholem. Nigdy nie prowadził pod wpływem substancji odurzających. Do tego feralnego dnia był przykładnym obywatelem.– Cztery lata pracowałem jako kierowca. Nie brałem ani dnia urlopu. Nawet nigdy mandatu nie dostałem – opowiadał. Sąd wziął to pod uwagę, wymierzając najniższy wymiar kary.– Bardzo żałuję tego, co się stało. Dotarło do mnie, co zrobiłem. Spowodowałem śmierć drugiej osoby. Ucierpieli moi rodzice, brat i siostra. Odbiło się to na nich wszystkich. Tym bardziej nie umiem sobie wy obrazić cierpienia rodziny ofiary, którą potrąciłem. Liczę, że może kiedyś uda mi się z tym wszystkim jakoś pogodzić, zapomnieć. Chciałbym wrócić do normalnego życia. Może kiedyś udałoby mi się wrócić za kierownicę. Nie wyobrażam sobie życia bez samochodu – mówi osadzony. Czasu nie da się cofnąć. 24-latek jest pogodzony z karą, jaką otrzymał. Jego zdaniem system karny jest surowy, ale w pełni zasłużył na taki wyrok. Jak sam mówił – jest on adekwatny do czynów.
CIENKA GRANIC
– To był moment, milisekundy, których nawet nie pamiętam, a które przesądziły o moim życiu – wskazuje i apeluje do młodych ludzi: Prowadząc po alkoholu, nawet gdy jest się uczestnikiem wypadku, i tak jest się sprawcą. Teraz, z perspektywy czasu, wiem, że to była zła decyzja, że mogłem inaczej zareagować, nie uciekać w alkohol. Dlatego też trzeba więcej spokoju, cierpliwości i opanowania – mówi, wskazując, że alkohol to zły doradca. Statystyki, raporty i wyroki to tylko liczby. Za każdą z nich stoi człowiek i jego decyzja – często podjęta impulsywnie, po imprezie, po pracy, po kłótni. Granica między „nic się nie stanie” a tragedią jest niezwykle cienka. A za nią rozpościera się bez miar śmierci, ludzkiego cierpienia – ofiar i ich rodzin, ale także sprawców oraz ich bliskich. Straconego życia, którego nie da się jak filmie przewinąć do chwili sprzed wypadku.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze