Czym są Mleczne Laury? To wyróżnienie dla hodowców za efekty ich ciężkiej, wymagającej pracy związanej z produkcją mleka. Podczas wydarzenia nagradzano rolników, którzy osiągnęli najwyższą produkcję mleka oraz tych, których mleko charakteryzowało się najlepszymi parametrami jakościowymi, m.in. zawartością białka i tłuszczu.
– Co miesiąc od każdej dojnej krowy pobiera się próbki mleka. Sprawdza się wydajność, procent białka i tłuszczu oraz inne parametry. Na koniec wyliczana jest średnia, a laur przyznawany jest za najlepsze wyniki – mówi Mariusz Ptok z Centawy.
Rolnik wrócił z Pruszkowa z laurem za I miejsce w grupie hodowców posiadających od 20,1 do 50 sztuk bydła, osiągając średnią wydajność 13 248 kg mleka.
– To podsumowanie ciężkiej pracy całego roku. Docenienie trudu, jaki hodowca wkłada w produkcję mleka i utrzymanie jego wysokich parametrów – podkreśla wyróżniony.
Gala to nie tylko nagradzanie najlepszych hodowców pod względem wydajności.
– Zaproszeni zostali wszyscy rolnicy, dzięki czemu była to doskonała okazja do dyskusji, wymiany doświadczeń oraz zapoznania się z nowinkami technologicznymi prezentowanymi przez partnerów wydarzenia – dodaje.
Dyskusje te są potrzebne, ponieważ hodowla krów mlecznych dawno przestała polegać wyłącznie na podawaniu siana.
– Obecnie hodowla to bardzo wiele czynników, w tym np. genotypowanie. Hodowcy konsultują się z doradcami żywieniowymi, pasze są badane i dobierane do konkretnego stada, często na podstawie próbnych udojów. Każda porcja jest dokładnie wyliczana – mówi hodowca.
Wszystko to jest wymagającym i czasochłonnym zadaniem, jednak Mariusz Ptok podkreśla, że praca daje mu satysfakcję.
– Spełniam się w tym, co robię. Mam plany na przyszłość, a jak się ona potoczy – czas pokaże.
Mariusz Ptok to nie jedyny nagrodzony z gminy Jemielnica. Piotr Konieczny z Wierchlesia w kategorii stad do 300 krów zdobył III miejsce, osiągając średnią wydajność 12 605 kg.
– To dla mnie motywacja do dalszej pracy nad poprawą wyników hodowli – podkreśla rolnik.
Trzecie miejsce zdobył również Henryk Daniel w kategorii stad do 150 krów, z wynikiem 13 447 kg.
– Jestem zadowolony z wyniku. Będziemy dążyć do utrzymania wysokiego poziomu. Na taki rezultat składa się wiele czynników: jakość kiszonki, genetyka wypracowana przez lata oraz zaangażowanie całej rodziny – mówi mieszkaniec Wierchlesia.
Wszystkim uczestnikom gratulujemy i dziękujemy za ciężką pracę, dzięki której każdego dnia możemy cieszyć się mlekiem.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze