Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 07:57
Reklama Filplast

Spór o budowę biogazowni. Mieszkańcy mówią zdecydowane "nie"

Ponad 180 osób wypełniło po brzegi świetlicę OSP w Warmątowicach, by pokazać swój sprzeciw wobec planowanej budowy gigantycznej biogazowni.
Spór o budowę biogazowni. Mieszkańcy mówią zdecydowane "nie"

Autor: BB

Temat biogazowni wciąż budzi ogromne emocje wśród mieszkańców gminy Strzelce Opolskie. Lokalna społeczność kategorycznie sprzeciwia się instalacji biogazowej, która ma powstać w Warmątowicach. W całej sprawie mieszkańcy zarzucają włodarzowi, że wszystko odbywa się bez ich udziału - brakuje informacji, rozmów i konkretnych działań samorządu.

Społeczność oczekuje od burmistrza dialogu z mieszkańcami oraz jasnego stanowiska, że nie podpisze decyzji środowiskowej dotyczącej budowy biogazowni w Warmątowicach.

W poniedziałek, 9 marca, w świetlicy OSP w Warmątowicach doszło do wyczekiwanego spotkania mieszkańców z burmistrzem Janem Wróblewskim oraz pracownikiem urzędu Adamem Koszelą. W sali zgromadziło się ponad 180 osób, które głośno mówiły: "Stop biogazowni”.

Na początku rozmów burmistrz podkreślił, że od początku rozmów dotyczących powstania biogazowni na terenie gminy Strzelce Opolskie jest przeciwny tej inwestycji.

- Chciałbym, żeby to na początku wybrzmiało. Zresztą zawsze to podkreślałem - czy na komisjach, czy na sesjach - że nie jestem zwolennikiem budowy biogazowni. Od samego początku moje zdanie jako burmistrza w tej sprawie jest na nie - podkreślał podczas spotkania Jan Wróblewski.

Mieszkańcy dopytywali jednak, dlaczego - skoro stanowisko gminy i burmistrza jest negatywne - włodarz nie chce zapewnić, że nie podpisze decyzji środowiskowej. Pytany o to wielokrotnie podczas spotkania, burmistrz nie chciał tego potwierdzić ani obiecać.

Zero kontaktu ze społeczeństwem

Mieszkańcy wielokrotnie podkreślali, że o inwestycji dowiedzieli się przypadkiem, mimo że procedury ruszyły już w 2024 roku.

- Dlaczego na początku nie poinformowano radnych, sołtysów i mieszkańców o takich planach? Powoływanie się na obwieszczenia, których nikt dokładnie nie czyta i nie wie, czego dotyczą - czy to naprawdę dobre źródło informacji? - dopytywali mieszkańcy.

- Gdy ukazał się artykuł w tygodniku regionalnym o możliwości składania wniosków i uwag dotyczących biogazowni, dopiero wtedy dowiedzieliśmy się, że 16 lutego rozpoczęły się konsultacje. Po interwencji mieszkańców informacje o planowanej inwestycji pojawiły się w Biuletynie Informacji Publicznej - mówiła jedna z mieszkanek.

- Ostatnio gmina przeprowadzała szerokie konsultacje w sprawie nadania nazwy ronda Ofiar Tragedii Górnośląskiej. Ronda. A w tak ważnej sprawie cisza? - bulwersowała się mieszkanka Brzeziny.

Podkreślała również, że gmina ma aplikację mMieszkaniec oraz aktywnie prowadzi komunikację w mediach społecznościowych.

- Wszystkie sukcesy gminy pojawiają się na Facebooku. A mieszkańcy pytają radnych i sołtysów o budowę biogazowni w Warmątowicach. Mamy też wielu seniorów. Nie każdy musi rozumieć język urzędowych obwieszczeń. Czy naprawdę nie można było po ludzku porozmawiać z mieszkańcami? - argumentowała przewodnicząca rady sołeckiej Brzeziny.

Na spotkaniu obecni byli również sołtysi i radni z gminy Ujazd. Kiedyś podobne rozmowy w sprawie biogazowni prowadzone były w gminie Ujazd.

- U nas również były toczone rozmowy w sprawie biogazowni - mówi Małgorzata Michalska, sołtys Sieroniowic i radna z gminy Ujazd. - Ale burmistrz prowadzi dialog, poinformował nas. Najpierw były konsultacje społeczne z inwestorem. Tu chyba tego brakuje, nie było takiej rozmowy, a chyba od tego należało rozpocząć. U nas w gminie są procedury takie, że sołtys też dostaje obwieszczenie i musi powiesić je na tablicy ogłoszeń. Tu tego też widocznie zabrakło. Ja rozumiem, że burmistrz tutaj literą prawa się zasłania. Ale dialog, rozmowa, przekazywanie informacji - tak to się powinno odbywać. My jako gmina Ujazd zrobiliśmy też zapis w planie ogólnym, po konsultacji z burmistrzem i radnymi, że na terenie gminy nie powstanie żadna biogazownia. I też taki zapis możecie państwo w planie ogólnym zrobić.

Sołtyska podkreślała, że jest pod ogromnym wrażeniem determinacji sołtysów i mieszkańców.

- Życzę im powodzenia i myślę, że pod naciskiem społeczności oraz różnych uwag burmistrz wysłucha mieszkańców. Bo to mieszkańcy pana burmistrza wybierali.

Bzdurny raport

Mieszkańcy wykonali pracę, której - ich zdaniem - nie zrobili urzędnicy. Przeanalizowali raport oddziaływania na środowisko i wykazali szereg nieścisłości.

- Jak do tej pory w Polsce funkcjonują 204 biogazownie i jak wynika z raportu, nasza ma być druga co do wielkości po Strzelinie. To nie jest już niewielka biogazownia rolnicza, tylko wielkie przedsiębiorstwo - zwracała uwagę mieszkanka.

- Tylko należy dodać, że w Strzelinie będą przetwarzane tylko wysłodki buraczane. U nas wymienione są również padlina, odchody z oczyszczalni ścieków, czyli wszystko w ilości 160 tysięcy ton. Druga rzecz - nigdzie nie jest napisane i państwo nie zagwarantujecie, że za dwa lata nie wystąpią o rozbudowę tej biogazowni. Super się będzie działo, będą sobie jechały śmieci z Niemiec, znad morza - wylicza mieszkanka.

Jak podkreślali mieszkańcy, w całym raporcie pominięto bardzo ważną sprawę wody w Brzezinie. Brakuje informacji o ujęciu wody w tym sołectwie, studniach przydomowych, które są jedynym źródłem wody pitnej, czy o braku sieci wodno-kanalizacyjnej.

- Brzezina i Mokre Łany są w odległości 1300 metrów od planowanej inwestycji. A co się stanie, jeśli dojdzie do wycieku substratów i pofermentu do gleby oraz wód gruntowych? - pytali.

Kolejny argument, jaki padł, to fakt, że planowana inwestycja powstanie w bliskim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej, co znacznie wpłynie na komfort życia mieszkańców, wstrzymanie budownictwa jednorodzinnego oraz obniży wartość działek.

- Jakiś tam autor pisze, że mamy tak zwaną recyrkulację. Ostatnia recyrkulacja, to znaczy dowozimy codziennie kilkadziesiąt ton masy - czy to zielonej, czy odchodów, czy masy zwierzęcej - i wszystko recyklujemy. A co robimy z resztą? Gdzie tam jest mowa o tym, co robimy z odpadem, osadem? Gdzie on będzie zagospodarowany i kto go wywiezie? Gdzie on zostanie uruchomiony? Wie pan, jest to napisane - na polach. Potrzebujemy 3,5 tysiąca hektarów. I jedno zdanie jest napisane, że jesteśmy na zbiorniku GZWP-333 i ktoś pisze, że będzie na ziemię nieszczelną, nieoddzieloną gliną, wylewał tony gnojowicy na główny zbiornik wody - przecież to już jest główny argument do podważenia tej decyzji.

Mieszkańcy Brzeziny czy Mokrych Łanów, budując się w tych sołectwach, dostają możliwość jedynie budowy szamba, a nie mogą wybudować przydomowej oczyszczalni ścieków, bo jest ryzyko zakażenia wód. A można budować biogazownię i wylewać zanieczyszczenia na pola. Przecież to jakiś absurd.

Z kolei inni zwracali uwagę na to, że biogazownia będzie potrzebowała tysiąca litrów wody.

- Już Strzelce mają problemy z wodą i z ciśnieniem, a co będzie, jak ruszy biogazownia? Przecież już jesteśmy stepem - argumentowali.

- Podejrzewam, że ktoś, pisząc ten raport, robił kopiuj-wklej, dodatkowo bazował na informacjach z internetu, ale trzeba wprost powiedzieć, że jest on bzdurny. Czemu nikt z urzędników wcześniej nie zakwestionował tych rzeczy? A raport został już przesłany innym instytucjom. Jeśli nie ma w nim podanych konkretnych i rzetelnych informacji, to nie ma się co dziwić, że inne instytucje w większości opiniują dokument pozytywnie.

- Dodatkowo gmina nic z tego nie będzie miała - podkreślali zgromadzeni. - Gaz idzie do rury, podatki do Warszawy. Tylko podatek od nieruchomości, z którego będziemy naprawiali drogi, które zostaną rozjeżdżone.

- Ogromny wpływ na środowisko - 50-krotne przekroczenia siarczanów w powietrzu. Wiemy, co to znaczy, kiedy siarczany znajdują się w powietrzu, kiedy jest wilgoć i deszcze. No wiemy, co tam będzie na tych polach. W raporcie czytamy, że do atmosfery będzie wyemitowane na przykład 99% produkcji dwutlenku węgla, aldehydy, siarkowodór, amoniak. Są tabelki, a nie ma obliczeń - wyliczali zgromadzeni.

Gotowe rozwiązania

- Dobrze, gdyby radni przechylili się na przykład nad szybkim procedowaniem zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, na przykład w kwestii opisowej. Wiem, że gmina sąsiednia, Leśnica, przeprowadziła taki proces w przypadku jednego z inwestorów i tak wydłużyła postępowanie administracyjne, że trwało to ileś tam lat i inwestor się wycofał. Nie trzeba zmieniać całego planu, wystarczy zmienić wersję opisową, na przykład wykreślić ten wpis dotyczący przesyłu gazu. I mamy sytuację taką, że automatycznie inwestycja nie może wejść w życie, bo nie ma możliwości odprowadzenia - proponował mieszkaniec.

Zdanie burmistrza

Burmistrz Jan Wróblewski wielokrotnie powtarzał: "Moje zdanie jest na nie”. Jednak dla zgromadzonych w świetlicy to za mało. Ludzie żądają jasnej deklaracji, że burmistrz wyda negatywną decyzję środowiskową. Taka obietnica jednak nie padła. Włodarz zasłania się opiniami innych instytucji i "literą prawa”.

To nie koniec walki

Spotkanie zakończyło się jasnym postulatem: mieszkańcy żądają konfrontacji z inwestorem i twardego stanowiska gminy.

- Burmistrz jest wybrany przez mieszkańców Strzelec Opolskich, my jesteśmy pana pracodawcą. To z naszych podatków utrzymywany jest ratusz, więc liczymy, że burmistrz stanie po stronie mieszkańców i wyda negatywną decyzję środowiskową - przypomniała jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy Warmątowic i ościennych sołectw nie składają broni. Zbierają podpisy, piszą wnioski i zapowiadają, że będą patrzeć władzy na ręce.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama