Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 09:50
Reklama

Spór o budowę biogazowni. Mieszkańcy mówią zdecydowane "nie"

Ponad 180 osób wypełniło po brzegi świetlicę OSP w Warmątowicach, by pokazać swój sprzeciw wobec planowanej budowy gigantycznej biogazowni.
Spór o budowę biogazowni. Mieszkańcy mówią zdecydowane "nie"

Autor: BB

Temat biogazowni wciąż budzi ogromne emocje wśród mieszkańców gminy Strzelce Opolskie. Lokalna społeczność kategorycznie sprzeciwia się instalacji biogazowej, która ma powstać w Warmątowicach. W całej sprawie mieszkańcy zarzucają włodarzowi, że wszystko odbywa się bez ich udziału - brakuje informacji, rozmów i konkretnych działań samorządu.

Społeczność oczekuje od burmistrza dialogu z mieszkańcami oraz jasnego stanowiska, że nie podpisze decyzji środowiskowej dotyczącej budowy biogazowni w Warmątowicach.

W poniedziałek, 9 marca, w świetlicy OSP w Warmątowicach doszło do wyczekiwanego spotkania mieszkańców z burmistrzem Janem Wróblewskim oraz pracownikiem urzędu Adamem Koszelą. W sali zgromadziło się ponad 180 osób, które głośno mówiły: "Stop biogazowni”.

Na początku rozmów burmistrz podkreślił, że od początku rozmów dotyczących powstania biogazowni na terenie gminy Strzelce Opolskie jest przeciwny tej inwestycji.

- Chciałbym, żeby to na początku wybrzmiało. Zresztą zawsze to podkreślałem - czy na komisjach, czy na sesjach - że nie jestem zwolennikiem budowy biogazowni. Od samego początku moje zdanie jako burmistrza w tej sprawie jest na nie - podkreślał podczas spotkania Jan Wróblewski.

Mieszkańcy dopytywali jednak, dlaczego - skoro stanowisko gminy i burmistrza jest negatywne - włodarz nie chce zapewnić, że nie podpisze decyzji środowiskowej. Pytany o to wielokrotnie podczas spotkania, burmistrz nie chciał tego potwierdzić ani obiecać.

Zero kontaktu ze społeczeństwem

Mieszkańcy wielokrotnie podkreślali, że o inwestycji dowiedzieli się przypadkiem, mimo że procedury ruszyły już w 2024 roku.

- Dlaczego na początku nie poinformowano radnych, sołtysów i mieszkańców o takich planach? Powoływanie się na obwieszczenia, których nikt dokładnie nie czyta i nie wie, czego dotyczą - czy to naprawdę dobre źródło informacji? - dopytywali mieszkańcy.

- Gdy ukazał się artykuł w tygodniku regionalnym o możliwości składania wniosków i uwag dotyczących biogazowni, dopiero wtedy dowiedzieliśmy się, że 16 lutego rozpoczęły się konsultacje. Po interwencji mieszkańców informacje o planowanej inwestycji pojawiły się w Biuletynie Informacji Publicznej - mówiła jedna z mieszkanek.

- Ostatnio gmina przeprowadzała szerokie konsultacje w sprawie nadania nazwy ronda Ofiar Tragedii Górnośląskiej. Ronda. A w tak ważnej sprawie cisza? - bulwersowała się mieszkanka Brzeziny.

Podkreślała również, że gmina ma aplikację mMieszkaniec oraz aktywnie prowadzi komunikację w mediach społecznościowych.

- Wszystkie sukcesy gminy pojawiają się na Facebooku. A mieszkańcy pytają radnych i sołtysów o budowę biogazowni w Warmątowicach. Mamy też wielu seniorów. Nie każdy musi rozumieć język urzędowych obwieszczeń. Czy naprawdę nie można było po ludzku porozmawiać z mieszkańcami? - argumentowała przewodnicząca rady sołeckiej Brzeziny.

Na spotkaniu obecni byli również sołtysi i radni z gminy Ujazd. Kiedyś podobne rozmowy w sprawie biogazowni prowadzone były w gminie Ujazd.

- U nas również były toczone rozmowy w sprawie biogazowni - mówi Małgorzata Michalska, sołtys Sieroniowic i radna z gminy Ujazd. - Ale burmistrz prowadzi dialog, poinformował nas. Najpierw były konsultacje społeczne z inwestorem. Tu chyba tego brakuje, nie było takiej rozmowy, a chyba od tego należało rozpocząć. U nas w gminie są procedury takie, że sołtys też dostaje obwieszczenie i musi powiesić je na tablicy ogłoszeń. Tu tego też widocznie zabrakło. Ja rozumiem, że burmistrz tutaj literą prawa się zasłania. Ale dialog, rozmowa, przekazywanie informacji - tak to się powinno odbywać. My jako gmina Ujazd zrobiliśmy też zapis w planie ogólnym, po konsultacji z burmistrzem i radnymi, że na terenie gminy nie powstanie żadna biogazownia. I też taki zapis możecie państwo w planie ogólnym zrobić.

Sołtyska podkreślała, że jest pod ogromnym wrażeniem determinacji sołtysów i mieszkańców.

- Życzę im powodzenia i myślę, że pod naciskiem społeczności oraz różnych uwag burmistrz wysłucha mieszkańców. Bo to mieszkańcy pana burmistrza wybierali.

Bzdurny raport

Mieszkańcy wykonali pracę, której - ich zdaniem - nie zrobili urzędnicy. Przeanalizowali raport oddziaływania na środowisko i wykazali szereg nieścisłości.

- Jak do tej pory w Polsce funkcjonują 204 biogazownie i jak wynika z raportu, nasza ma być druga co do wielkości po Strzelinie. To nie jest już niewielka biogazownia rolnicza, tylko wielkie przedsiębiorstwo - zwracała uwagę mieszkanka.

- Tylko należy dodać, że w Strzelinie będą przetwarzane tylko wysłodki buraczane. U nas wymienione są również padlina, odchody z oczyszczalni ścieków, czyli wszystko w ilości 160 tysięcy ton. Druga rzecz - nigdzie nie jest napisane i państwo nie zagwarantujecie, że za dwa lata nie wystąpią o rozbudowę tej biogazowni. Super się będzie działo, będą sobie jechały śmieci z Niemiec, znad morza - wylicza mieszkanka.

Jak podkreślali mieszkańcy, w całym raporcie pominięto bardzo ważną sprawę wody w Brzezinie. Brakuje informacji o ujęciu wody w tym sołectwie, studniach przydomowych, które są jedynym źródłem wody pitnej, czy o braku sieci wodno-kanalizacyjnej.

- Brzezina i Mokre Łany są w odległości 1300 metrów od planowanej inwestycji. A co się stanie, jeśli dojdzie do wycieku substratów i pofermentu do gleby oraz wód gruntowych? - pytali.

Kolejny argument, jaki padł, to fakt, że planowana inwestycja powstanie w bliskim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej, co znacznie wpłynie na komfort życia mieszkańców, wstrzymanie budownictwa jednorodzinnego oraz obniży wartość działek.

- Jakiś tam autor pisze, że mamy tak zwaną recyrkulację. Ostatnia recyrkulacja, to znaczy dowozimy codziennie kilkadziesiąt ton masy - czy to zielonej, czy odchodów, czy masy zwierzęcej - i wszystko recyklujemy. A co robimy z resztą? Gdzie tam jest mowa o tym, co robimy z odpadem, osadem? Gdzie on będzie zagospodarowany i kto go wywiezie? Gdzie on zostanie uruchomiony? Wie pan, jest to napisane - na polach. Potrzebujemy 3,5 tysiąca hektarów. I jedno zdanie jest napisane, że jesteśmy na zbiorniku GZWP-333 i ktoś pisze, że będzie na ziemię nieszczelną, nieoddzieloną gliną, wylewał tony gnojowicy na główny zbiornik wody - przecież to już jest główny argument do podważenia tej decyzji.

Mieszkańcy Brzeziny czy Mokrych Łanów, budując się w tych sołectwach, dostają możliwość jedynie budowy szamba, a nie mogą wybudować przydomowej oczyszczalni ścieków, bo jest ryzyko zakażenia wód. A można budować biogazownię i wylewać zanieczyszczenia na pola. Przecież to jakiś absurd.

Z kolei inni zwracali uwagę na to, że biogazownia będzie potrzebowała tysiąca litrów wody.

- Już Strzelce mają problemy z wodą i z ciśnieniem, a co będzie, jak ruszy biogazownia? Przecież już jesteśmy stepem - argumentowali.

- Podejrzewam, że ktoś, pisząc ten raport, robił kopiuj-wklej, dodatkowo bazował na informacjach z internetu, ale trzeba wprost powiedzieć, że jest on bzdurny. Czemu nikt z urzędników wcześniej nie zakwestionował tych rzeczy? A raport został już przesłany innym instytucjom. Jeśli nie ma w nim podanych konkretnych i rzetelnych informacji, to nie ma się co dziwić, że inne instytucje w większości opiniują dokument pozytywnie.

- Dodatkowo gmina nic z tego nie będzie miała - podkreślali zgromadzeni. - Gaz idzie do rury, podatki do Warszawy. Tylko podatek od nieruchomości, z którego będziemy naprawiali drogi, które zostaną rozjeżdżone.

- Ogromny wpływ na środowisko - 50-krotne przekroczenia siarczanów w powietrzu. Wiemy, co to znaczy, kiedy siarczany znajdują się w powietrzu, kiedy jest wilgoć i deszcze. No wiemy, co tam będzie na tych polach. W raporcie czytamy, że do atmosfery będzie wyemitowane na przykład 99% produkcji dwutlenku węgla, aldehydy, siarkowodór, amoniak. Są tabelki, a nie ma obliczeń - wyliczali zgromadzeni.

Gotowe rozwiązania

- Dobrze, gdyby radni przechylili się na przykład nad szybkim procedowaniem zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, na przykład w kwestii opisowej. Wiem, że gmina sąsiednia, Leśnica, przeprowadziła taki proces w przypadku jednego z inwestorów i tak wydłużyła postępowanie administracyjne, że trwało to ileś tam lat i inwestor się wycofał. Nie trzeba zmieniać całego planu, wystarczy zmienić wersję opisową, na przykład wykreślić ten wpis dotyczący przesyłu gazu. I mamy sytuację taką, że automatycznie inwestycja nie może wejść w życie, bo nie ma możliwości odprowadzenia - proponował mieszkaniec.

Zdanie burmistrza

Burmistrz Jan Wróblewski wielokrotnie powtarzał: "Moje zdanie jest na nie”. Jednak dla zgromadzonych w świetlicy to za mało. Ludzie żądają jasnej deklaracji, że burmistrz wyda negatywną decyzję środowiskową. Taka obietnica jednak nie padła. Włodarz zasłania się opiniami innych instytucji i "literą prawa”.

To nie koniec walki

Spotkanie zakończyło się jasnym postulatem: mieszkańcy żądają konfrontacji z inwestorem i twardego stanowiska gminy.

- Burmistrz jest wybrany przez mieszkańców Strzelec Opolskich, my jesteśmy pana pracodawcą. To z naszych podatków utrzymywany jest ratusz, więc liczymy, że burmistrz stanie po stronie mieszkańców i wyda negatywną decyzję środowiskową - przypomniała jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy Warmątowic i ościennych sołectw nie składają broni. Zbierają podpisy, piszą wnioski i zapowiadają, że będą patrzeć władzy na ręce.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama