Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 10:37
ReklamaFilplast

Mieszkanka Raszowej o historycznej tragedii. "To nie może się więcej wydarzyć!"

Monika Twardoń z Raszowej, pasjonatka i popularyzatorka lokalnej historii, zrealizowała projekt pt. „Tragedia Górnośląska w miejscowości Raszowa (gmina Leśnica) – fakty, mity i ich recepcja”. Ostatnio odbyło się wyjątkowe i niezwykle poruszające podsumowanie przedsięwzięcia.
Mieszkanka Raszowej o historycznej tragedii. "To nie może się więcej wydarzyć!"
Pani Monika podczas wydarzenia podsumowującego projekt.

Wydarzenie miało miejsce w kościele Wszystkich Świętych w Raszowej. Mówiono o trudach 1945 roku (czas Tragedii Górnośląskiej) i lat poprzednich, a także wspomniano – w słowno-muzycznym misterium – ofiary Tragedii Górnośląskiej oraz II wojny światowej. Wybrzmiało 171 nazwisk poległych mieszkańców Raszowej.

– Bardzo zaskoczył mnie odbiór – niezwykle pozytywny oraz pełen wzruszenia i zrozumienia. Otrzymałam mnóstwo dobrych słów i wiadomości. To pokazuje, jak ważne było, aby ta historia, choć tragiczna, wybrzmiała głośno i publicznie – mówi Monika Twardoń. – Nasi przodkowie przez lata musieli milczeć, więc jesteśmy im to winni.

„(...) Jeszcze dzisiaj przeżywam to, co było wczoraj. Brak mi słów, żeby opisać, co czuję, chociaż dużo tych historii już znałam z Twoich wcześniejszych wypowiedzi, to wczoraj emocje były duże. (...) Długo to niedzielne popołudnie zostanie w mojej pamięci”, „To była niezwykle przejmująca i ważna lekcja historii. Historii, której próżno szukać w podręcznikach. Dziękujemy”, „(...) To wspaniałe, że spisuje pani te wszystkie historie. Takie świadectwa trzeba ocalić od zapomnienia (...)” – między innymi takie wiadomości otrzymała pani Monika.

Pasjonatka historii w ramach projektu „Tragedia Górnośląska w miejscowości Raszowa (gmina Leśnica) – fakty, mity i ich recepcja” przygotowała i opublikowała kilkanaście artykułów o dramatycznych wydarzeniach i losach, które spotkały mieszkańców miejscowości. Bazowała na źródłach niemieckojęzycznych, przekładając je na język polski, archiwach oraz opowieściach i wspomnieniach, które zebrała podczas wywiadów.

– Raszowa była jedną z miejscowości w naszej okolicy, które zostały najbardziej dotknięte działaniami Armii Czerwonej – mówi. – Nie ma niestety wiarygodnych statystyk. W źródłach mamy wielką rozbieżność danych dotyczących zniszczeń – podają, że żołnierze Armii Czerwonej spalili od 50 do 80% wsi.

Dochodziło do mordowania cywilów, plądrowania i podpalania budynków, gwałtów kobiet i terroryzowania mieszkańców.

– Były to przeżycia tak straszne i przerażające, że opisując je, nieraz docierałam do granic języka. Brakuje słów, by oddać to, co się wydarzyło. W relacjach świadków naocznych często pojawiały się frazy: „tygo nie doł se opisać”, „to niemożliwe, co my przeżyli”, „to je unmoglich, co my przeszli” – opowiada Monika Twardoń. – Przygotowując plan projektu, zakładałam, że nie będę opisywać gwałtów. Ten temat mnie przeraża i przerasta. Nie dało się go jednak uniknąć. Nikogo nigdy o gwałty nie pytałam. Były jednak zjawiskiem tak powszechnym, że każdy z moich rozmówców prędzej czy później coś na ten temat zaczynał mówić...

Jak podsumowuje, projekt był dla niej cenną lekcją historii, ale i czasem refleksji.

– Wiele spotkań z mieszkańcami zaczynało się od wspomnień, notatek, dat i zdjęć, a kończyło na pięknych rozmowach o życiu. Wiele razy słyszałam też, że to się nie może więcej wydarzyć! Słyszałam te słowa od osób, które doświadczyły tragedii osobiście, ale również od potomków, którzy musieli dorastać bez ojca, bez matki, bez rodzeństwa. Gdy pytałam o zgodę na publikację tych historii, spotykałam się z przychylnością: „napisz to, dyć to wszystko prołwda”.

Artykuły pani Moniki znajdziemy i przeczytamy na stronie www.apokalipsawraszowej.wordpress.com. Warto tu zajrzeć, aby odkryć ważną część historii i zmierzyć się z tym, co przeżyli nasi przodkowie. Jak zapowiada autorka, seria będzie kontynuowana.

– Nie dało się zebrać tych wszystkich losów w kilkunastu artykułach, które ukazały się do tej pory – mówi.

Dodajmy, że przedsięwzięcie było współfinansowane ze środków województwa opolskiego.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama