Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 03:41
Reklama

Mieszkanka Raszowej o historycznej tragedii. "To nie może się więcej wydarzyć!"

Monika Twardoń z Raszowej, pasjonatka i popularyzatorka lokalnej historii, zrealizowała projekt pt. „Tragedia Górnośląska w miejscowości Raszowa (gmina Leśnica) – fakty, mity i ich recepcja”. Ostatnio odbyło się wyjątkowe i niezwykle poruszające podsumowanie przedsięwzięcia.
Mieszkanka Raszowej o historycznej tragedii. "To nie może się więcej wydarzyć!"
Pani Monika podczas wydarzenia podsumowującego projekt.

Wydarzenie miało miejsce w kościele Wszystkich Świętych w Raszowej. Mówiono o trudach 1945 roku (czas Tragedii Górnośląskiej) i lat poprzednich, a także wspomniano – w słowno-muzycznym misterium – ofiary Tragedii Górnośląskiej oraz II wojny światowej. Wybrzmiało 171 nazwisk poległych mieszkańców Raszowej.

– Bardzo zaskoczył mnie odbiór – niezwykle pozytywny oraz pełen wzruszenia i zrozumienia. Otrzymałam mnóstwo dobrych słów i wiadomości. To pokazuje, jak ważne było, aby ta historia, choć tragiczna, wybrzmiała głośno i publicznie – mówi Monika Twardoń. – Nasi przodkowie przez lata musieli milczeć, więc jesteśmy im to winni.

„(...) Jeszcze dzisiaj przeżywam to, co było wczoraj. Brak mi słów, żeby opisać, co czuję, chociaż dużo tych historii już znałam z Twoich wcześniejszych wypowiedzi, to wczoraj emocje były duże. (...) Długo to niedzielne popołudnie zostanie w mojej pamięci”, „To była niezwykle przejmująca i ważna lekcja historii. Historii, której próżno szukać w podręcznikach. Dziękujemy”, „(...) To wspaniałe, że spisuje pani te wszystkie historie. Takie świadectwa trzeba ocalić od zapomnienia (...)” – między innymi takie wiadomości otrzymała pani Monika.

Pasjonatka historii w ramach projektu „Tragedia Górnośląska w miejscowości Raszowa (gmina Leśnica) – fakty, mity i ich recepcja” przygotowała i opublikowała kilkanaście artykułów o dramatycznych wydarzeniach i losach, które spotkały mieszkańców miejscowości. Bazowała na źródłach niemieckojęzycznych, przekładając je na język polski, archiwach oraz opowieściach i wspomnieniach, które zebrała podczas wywiadów.

– Raszowa była jedną z miejscowości w naszej okolicy, które zostały najbardziej dotknięte działaniami Armii Czerwonej – mówi. – Nie ma niestety wiarygodnych statystyk. W źródłach mamy wielką rozbieżność danych dotyczących zniszczeń – podają, że żołnierze Armii Czerwonej spalili od 50 do 80% wsi.

Dochodziło do mordowania cywilów, plądrowaniapodpalania budynków, gwałtów kobiet terroryzowania mieszkańców.

– Były to przeżycia tak straszne i przerażające, że opisując je, nieraz docierałam do granic języka. Brakuje słów, by oddać to, co się wydarzyło. W relacjach świadków naocznych często pojawiały się frazy: „tygo nie doł se opisać”, „to niemożliwe, co my przeżyli”, „to je unmoglich, co my przeszli” – opowiada Monika Twardoń. – Przygotowując plan projektu, zakładałam, że nie będę opisywać gwałtów. Ten temat mnie przeraża i przerasta. Nie dało się go jednak uniknąć. Nikogo nigdy o gwałty nie pytałam. Były jednak zjawiskiem tak powszechnym, że każdy z moich rozmówców prędzej czy później coś na ten temat zaczynał mówić...

Jak podsumowuje, projekt był dla niej cenną lekcją historii, ale i czasem refleksji.

– Wiele spotkań z mieszkańcami zaczynało się od wspomnień, notatek, dat i zdjęć, a kończyło na pięknych rozmowach o życiu. Wiele razy słyszałam też, że to się nie może więcej wydarzyć! Słyszałam te słowa od osób, które doświadczyły tragedii osobiście, ale również od potomków, którzy musieli dorastać bez ojca, bez matki, bez rodzeństwa. Gdy pytałam o zgodę na publikację tych historii, spotykałam się z przychylnością: „napisz to, dyć to wszystko prołwda”.

Artykuły pani Moniki znajdziemy i przeczytamy na stronie www.apokalipsawraszowej.wordpress.com. Warto tu zajrzeć, aby odkryć ważną część historii i zmierzyć się z tym, co przeżyli nasi przodkowie. Jak zapowiada autorka, seria będzie kontynuowana.

– Nie dało się zebrać tych wszystkich losów w kilkunastu artykułach, które ukazały się do tej pory – mówi.

Dodajmy, że przedsięwzięcie było współfinansowane ze środków województwa opolskiego.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama