Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 20:53
Reklama

Cukierki na kwarantannie

Cukierki na kwarantannie

Nowy rok szkolny budził wiele obaw i kontrowersji spowodowanych trwającą pandemią i zasadami bezpieczeństwa, które ona wymusza. Póki co każda placówka podeszła do tematu trochę inaczej, o czym w ubiegłym tygodniu informowali nas rodzice i uczniowie.

Organizacja pracy

Nowa szkolna rzeczywistość okazała się niełatwa i momentami zaskakująca. 1 września w szkole w Staniszczach Małych spotkanie inaugurujące naukę zorganizowano od razu po mszy, w kościele, gdyż szkoła nie ma wystarczająco dużej sali, aby bezpiecznie pomieścić wszystkich. W Kolonowskiem i Zawadzkiem rodzice w deszczu pod parasolami stali na szkolnym podwórku, czekając, aż ich dzieci wyjdą z powitalnych spotkań.

W szkołach, gdy tylko to możliwe, przydzielono klasy do pomieszczeń, by dzieci nie przemieszczały się bez potrzeby po szkole. W młodszych klasach, gdzie prowadzone jest nauczanie zintegrowane, to wychowawcy planują przerwy - tak by dzieci z innych grup nie spotykały się ze sobą.

W niektórych szkołach podzielono korytarze, organizując ruch prawostronny, by dzieci na siebie nie wpadały: tak jest na przykład w Staniszczach Małych i strzeleckiej siódemce. W Zawadzkiem szkołę, która od zeszłego roku mieści się w dwóch budynkach: podstawówki i byłego gimnazjum, podzielono na części. Klasy 1-3 zajmują pierwsze piętro, 4-5 - drugie, a 6-8 - budynek byłego gimnazjum. Uczniowie mogą się spotkać tylko na boisku, które też podzielono na dwie strefy: dla młodszych i starszych.

Nie w każdej szkole dzieci siedzą w ławkach pojedynczo.

- Od miesięcy każe nam się wpajać dzieciom, że mają zachować dwumetrowy dystans na ulicy od innych osób, a w szkole siedzą ze sobą łokieć w łokieć - co za niekonsekwencja! - mówi jeden z opiekunów z gminy Zawadzkie. - Skoro nie ma pojedynczych ławek, powinno się to jakoś inaczej rozwiązać, nawet skrócić lekcje i podzielić klasy. Dzieci są bezobjawowymi nosicielami, kto poniesie konsekwencje, jeśli ktoś zachoruje? - pyta mężczyzna.

Aby uniknąć tłoku na korytarzach i w ławkach, niektóre szkoły chciały wprowadzić nauczanie hybrydowe - planowała to np. największa placówka w powiecie - Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach. Z pomysłu ostatecznie zrezygnowano - obecne zalecenia ministerstwa edukacji i sanepidu są takie, że dopóki nic się nie dzieje, szkoły powinny działać normalnie.

Maseczki i dezynfekcja

W większości szkół wprowadzono nakaz noszenia maseczek w częściach wspólnych, czyli na korytarzach czy w toaletach, ale na przykład w szkole podstawowej w Kolonowskiem ustalono, że twarze mają być zasłonięte przez cały czas. Przyłbice dla uczniów mają być zakupione ze środków rady rodziców, co nie wszystkim się podoba. W części placówek, na przykład w Jemielnicy i w szkole nr 7 w Strzelcach, nauczyciele noszą maseczki bądź przyłbice także podczas lekcji.

W Zawadzkiem dzieci z klas 1-3 nie noszą w ogóle maseczek, ale też nie spotykają się z innymi uczniami, bo nie wychodzą na przerwy o stałych porach. Starsi uczniowie zakładają osłony twarzy w częściach wspólnych.

W niektórych placówkach wprowadzono obowiązkową dezynfekcję rąk przy wejściu do placówki. Tak jest między innymi w Jemielnicy. 2 września ustawiła się tam długa kolejka do drzwi, gdyż każdy podchodził pod automat z podajnikiem płynu, który uruchamia się po wykryciu dłoni pod spryskiwaczem. Trwało to zdecydowanie zbyt długo. Drugiego dnia w drzwiach szkoły stanęła pracownica ze spryskiwaczem, która szybciej i sprawniej psikała ręce uczniów. Dezynfekcji rąk nie zaleca się u młodszych uczniów w szkole w Staniszczach Małych. Tam, ze względu na obecność silnych substancji chemicznych w płynach i wiążące się z tym ryzyko podrażnień, dzieci mają myć ręce wodą z mydłem, a w plecakach mieć chusteczki antybakteryjne - w razie potrzeby.

W salach, gdzie uczniowie się zmieniają, takich jak pracownie informatyczna czy sala gimnastyczna, po grupach prowadzona jest dezynfekcja. W Zawadzkiem także nauczyciele pomagają obsłudze w dezynfekcji sprzętu sportowego po każdej klasie.

Słodki problem

Wytyczne epidemiczne utrudniają także organizację uczniowskich urodzin, przy okazji których zawsze częstowało się kolegów cukierkami. Teraz w części szkół i przedszkoli jest to zakazane. Wiemy, że w niektórych placówkach w gminie Strzelce znaleziono rozwiązanie: słodycze można dostarczyć do placówki na 3 dni przed świętem. Łakocie schowane w szafce przejdą 72-godzinną kwarantannę i bez obaw będą mogły być wręczone dzieciom przez wychowawcę.

Z braku precyzyjnych wytycznych każdy z dyrektorów działa tak, jak uważa za słuszne, a jakie będą tego skutki - czas pokaże.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Edukacji, w piątek 4 września w normalnym stacjonarnym trybie pracowało w Polsce blisko 48,5 tys. przedszkoli, szkół i placówek oświatowych, co stanowi 99,84% wszystkich tego typu podmiotów. Tryb mieszany wprowadziły 22 placówki, czyli 0,05%, tryb zdalny - 0,11% wszystkich placówek.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Tomasz K 21.09.2020 12:53
Przecież to jawna kpina z ludzi... Cukierki na kwarantannie. Ktoś zastanowił się nad wprowadzanymi procedurami? Nauczyciele w szkołach powinni być wzorem inteligencji i rozsądku. Takie decyzje powodują, że wyglądają na idiotów!
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama