Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 15:36
ReklamaFilplast

Szkoła, której już nie ma. Gąsiorowice ocalają wspomnienia

Fotografie ze szkolnych lat. Gąsiorowice 1945-2001 - to tytuł nowej publikacji wydanej przez Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice. Promocja książki została połączona z Festynem Gąski 2 sierpnia.
Szkoła, której już nie ma. Gąsiorowice ocalają wspomnienia
Absolwenci i nauczyciele ustawiali się w kolejce po autografy autora - Jerzego Skrzypczyka

Autor: archiwum prywatne

Ponad 200 fotografii na kredowym papierze, 6 stron historii szkoły i 3 strony wspomnień byłych uczniów. W tym gronie znaleźli się m.in. Ernest Jelito, emerytowany prezes zarządu Górażdże Cement SA i członek zarządu koncernu HeidelbergCement, czy Urszula Kałka, założycielka i wieloletnia przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Gąsiorowicach. 

Autorem albumu jest Jerzy Skrzypczyk, mieszkaniec wioski, który już kilka lat wcześniej wspólnie z Piotrem Smykałą przygotował monografię poświęconą historii Gąsiorowic. Ale jak podkreślał podczas promocji książki, nie dałby sam rady bez pomocy dawnych nauczycieli, a zwłaszcza Jolanty Knapik - córki wieloletniego dyrektora szkoły Ernestyna Zientka i Heleny Zientek - nauczycielki.

- Dla mnie ta publikacja ma szczególny, bardzo cenny wymiar, bo oglądam ją trochę jak album rodzinny - mówiła wzruszona pani Jolanta. - Moi rodzice są na wielu zdjęciach, na stronie 42. pierwszy raz pojawiam się ja - jako pięcioletni berbeć, razem z nimi na fotografii z 1965 roku, potem jestem na innych jako uczennica, a po latach jako nauczycielka, bo uczyłam tu w latach 1991-2000. Mój tato od 1953 roku prowadził bardzo skrupulatnie kronikę szkolną, na podstawie której opracowany został tu zarys historii placówki.

O wzruszeniach mówiło wiele osób, które przyszły na promocję książki. W tym albumie może się odnaleźć bowiem niemal każdy mieszkaniec wsi.

- Mnie ani mojego męża tu nie ma, bo wprowadziliśmy się tu w roku 2008, szkoła już nie działała - tłumaczyła Elżbieta Daniła. - Ale jest na stronie 14. moja babcia Łucja, to zdjęcie z roku 1950.

Pani Elżbieta też przekazała stare zdjęcia po babci: do albumu i do wiejskiej izby pamięci. Fotografia z 1 kwietnia 1936 roku z uroczystości oddania do użytku budynku szkoły nie znalazła się w albumie, ale została wykorzystana w dużym powiększeniu jako dekoracja uroczystości. Ona oraz drewniana powojenna ławka, w której zasiadł Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice. To stowarzyszenie wydało album.

- Ten pomysł pojawił się podczas mojej rozmowy z Jerzym Skrzypczykiem, mówiliśmy o tym, że wiele zdjęć i informacji nie zmieściło się do wydanej przez nas monografii o historii wsi - wspomina Mateusz Stróżyk. - Powiedziałem wtedy do pana Jerzego: jeśli pan to przygotuje, to pieniądze się znajdą. No i pięknie się złożyło: akurat zdążyliśmy z publikacją na jubileusz 700-lecia wsi, który będziemy obchodzić we wrześniu. Ocaleliśmy od zapomnienia duży fragment historii. Szkoła została zamknięta w 2001 roku, z upływem czasu coraz trudniej byłoby ją spisać.

Wydanie albumu to koszt ponad 20 tys. zł, środki na to w znacznej mierze pochodzą z wielu nagród pieniężnych, jakie Gąsiorowice gromadzą od lat w licznych konkursach, między innymi wieś kilkakrotnie była na podium w różnych kategoriach konkursu Piękna Wieś Opolska.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama