Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 15:47
Reklama

Piękny jubileusz 60-lecia DPS w Kadłubie. Były życzenia i podziękowania

W Domu Pomocy Społecznej w Kadłubie, prowadzonym przez Franciszkanki Misjonarki Maryi, świętowano jubileusz. Była to też okazja do podziękowania siostrom za ich dotychczasową pracę.
Piękny jubileusz 60-lecia DPS w Kadłubie. Były życzenia i podziękowania
Pamiątkowe zdjęcie z uroczystości

Autor: Anna Kwaśnicka

Piękny jubileusz 60-lecia DPS w Kadłubie

Placówka, w której swoje miejsce odnaleźli chłopcy, młodzieńcy i mężczyźni niepełnosprawni umysłowo, powstała w 1964 r. Prowadzą ją siostry ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi. Szczególne zasługi w tworzeniu tego miejsca przepisywane są siostrze Zofii Moroz, która od 1965 roku była dyrektorką Domu. To właśnie ona powyciągała chłopców z łóżek, ściągnęła do pracy wykwalifikowaną kadrę i uruchomiła szkołę specjalną.

- Dzięki niej z małego dworku powstał cały kompleks, od budynków mieszkalnych po szkołę, kompleks rehabilitacyjny, w skład którego weszły: basen, fizykoterapia, sala gimnastyczna i rehabilitacja, pawilony dla Warsztatów Pracy Chronionej i była ponad dwadzieścia lat dyrektorką, bardzo aktywną, która zrobiła bardzo wiele dla tego miejsca - opowiada siostra Teresa Patrzek, dyrektorka DPS w Kadłubie.

Kolejne dyrektorki kontynuowały pracę rozpoczętą przez s. Zofię. Wychowankowie aktywnie uczestniczą w życiu Domu poprzez udział w warsztatach i terapii zajęciowej, odnoszą też wiele sukcesów sportowych w kraju i za granicą, chętnie biorą udział w wycieczkach, turnusach rehabilitacyjnych i imprezach kulturalnych.

Obecnie w domu przebywa 109 mieszkańców, którzy podzieleni są na 9 grup terapeutyczno-opiekuńczych.

- Pamiętam, jak po raz pierwszy przyjechałam tutaj, bardzo ujęła mnie panująca atmosfera. Czułam, że w tym domu bije serce, że każdy ma swoje miejsce i jest zaopiekowany - wspomina siostra. – Chłopcy uczestniczą w życiu domu, pomagają i cieszą się że mogą to robić, czują się po prostu potrzebni. Tu są radości takie zwyczajne, ale i nie brakuje tych wielkich osiągnięć, które chłopcy mają w konkurencjach sportowych. My wszyscy : wychowankowie, pracownicy, siostry tutaj tworzymy jedną wielka rodzinę.

Czas uroczystości

Obchody 60-lecia DPS rozpoczęły się 25 września od uroczystej mszy św. w kościele w Kadłubie. Przewodniczył jej bp Rudolf Pierskał, a towarzyszyli mu ks. dziekan Henryk Pichen, ks. Proboszcz Damian Staniek, księża związani z DPS i kadłubską wspólnotą sióstr Franciszkanek.

Msza św. była bardzo uroczysta; licznie zgromadzonych parafian i gości powitała i wprowadziła w atmosferę jubileuszu Przełożona Regionalna s. Halina Ziętek. W skierowanym do siostr słowie ks. Bp Rudolf Pierskała wyjaśniał, że DPS staje się prawdziwym domem, gościnnym domem, kiedy realizujemy przykazanie wzajemnej miłości.

Uroczystość uświetniła orkiestra dęta. Na koniec wystąpiła uczennica miejscowej szkoły - Judyta, która w śląskiej gwarze opowiedziała historię DPS w Kadłubie. Zapewniła ona, że siostry na zawsze zostaną w pamięci mieszkańców wsi. Następnie wszyscy przeszli do DPS, gdzie odbyła się dalsza cześć jubileuszu. Nie zabrakło wspomnień, życzeń czy ciepłych słów skierowanych w stronę sióstr. Przed zgromadzonymi wystąpili chłopcy z DPS, prezentując swój program artystyczny, nie zabrakło wzruszeń. We wspólnym świętowaniu wzięli udział pracownicy, mieszkańcy domu, parafianie, przedstawiciele władz powiatowych, lokalnych, różnego rodzaju instytucji oraz siostry, które służyły w Kadłubie.

- Dla uczestników przygotowaliśmy poczęstunek. Nie jest nam łatwo, ale przy takiej uroczystości musiało być na bogato - mówi z uśmiechem siostra Teresa. Uroczystość zwieńczyły podziękowania siostrom. Każda z nich otrzymała bukiet kwiatów, wręczony przez mieszkańców DPS.

Siostry obecne będą do końca roku

W Kadłubie od 1 października zostaną już tylko cztery siostry franciszkanki. Umowę na prowadzenie DPS mają do 31 grudnia 2024, kto je zastąpi, jeszcze nie wiadomo.

- Moje myśli ciągle krążą wokół jednego tematu, kto przejmie placówkę - przyznaje siostra Teresa Patrzek. - Kto będzie  tworzył i troszczył się o wychowanków i ich dom, który obecnie tętni życiem, gdzie każdy jest zauważony i ma swoje miejsce. Mam nadzieję, że nowy dyrektor będzie dbał o to serce tego domu, że będzie pełen energii, nowych pomysłów. Naszą ufność pokładamy w Panu Bogu i zawierzamy DPS Jego Opatrzności. Wszystkim, z którymi przez 60 lat tworzyliśmy historię tego Domu i środowiska, z serca DZIĘKUJEMY.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama