Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 14:55
ReklamaFilplast

Nielegalna noc w Strzelcach Opolskich. To nie pierwszy raz

W pierwszy weekend maja odbyła się trzecia edycja wydarzenia pn. “Illegal Night Strzelce Opolskie”, będącego zlotem fanów i fanek czterech kółek. Nie wszyscy jednak podzielają ich entuzjazm.
Nielegalna noc w Strzelcach Opolskich. To nie pierwszy raz
Strzelecki plac targowy zamienił się w miejsce spotkania fanów motoryzacji

Autor: Barłomiej Masło

Nielegalna noc w Strzelcach Opolskich

Na strzelecki plac targowy zjechały dziesiątki ekstrawaganckich pojazdów i setki obserwatorów. O godzinie 19.00 spokojny plac w niemal godzinę stał się centrum głośnych wydechów, kolorowych neonów i gorliwych dyskusji o motoryzacji. Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm.

Czy Illegal Night jest faktycznie nielegalne?

- To zależy, jak na to spojrzeć. Ja uważam, że nielegalne mogą być niektóre modyfikacje w samochodach. Nie ścigamy się, nie driftujemy, nie blokujemy ulic. Nie mamy co prawda pozwolenia na zajęcie terenu, ale on tak naprawdę jest publiczny, więc uważam, że jesteśmy tu legalnie - twierdzi Szymon, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia.

Rzeczywiście, wydarzenie to nie jest zgłoszone do urzędu miasta jako impreza masowa, co stanowi mocny argument dla przeciwników zlotu. Do tych zalicza się głównie okolicznych mieszkańców, skarżących się na zakłócanie spokoju.

- Uważam, że takie imprezy powinny być poza centrum, ponieważ w tych mieszkaniach żyją osoby starsze, chore. Zakłóca to porządek i straszy zwierzęta - tłumaczy jeden z lokatorów.

- Gdybyśmy mieli swój teren, gdzieś na odludziu - to tam byśmy zorganizowali pokaz. Obecnie nie ma niestety terenu, który moglibyśmy wynająć - odpowiada Szymon.

W tym roku w strzeleckim ratuszu miały miejsce rozmowy, w czasie których szukano porozumienia w sprawie. Negocjacje nie przyniosły jednak owocnych rezultatów, bo według organizatorów zaproponowane przez burmistrza miejsce nie spełniało warunków zlotu. Problemem miała być zniszczona nawierzchnia parkingu, na którą nie mogły wjechać samochody o niskim zawieszeniu, które stanowiły większość aut podczas wydarzenia.

- Chcielibyśmy zacząć robić to wydarzenie legalnie. Liczymy, że nowy burmistrz będzie bardziej skłonny nam pomóc - mówią organizatorzy.

Trudno tak naprawdę ocenić, jak wielu osobom przeszkadza zlot. Z jednej strony dochodzą nas relacje od urzędników, do których okoliczni mieszkańcy mają licznie dzwonić ze skargami. Zrozumiała wydaje się być ich irytacja, w szczególności osób starszych, rodziców małych dzieci czy właścicieli zwierząt wrażliwych na hałas.

Z drugiej strony, nie sposób zaprzeczyć jednoczącej sile projektu. Oprócz licznie przybyłych uczestników, wokół placu można było spostrzec przypadkowych przechodniów, obserwujących wydarzenie z boku. Pewien starszy pan, który przystanął z rowerem i patrzył na pojazdy z odległości, na pytanie, co o tym sądzi, odpowiedział:

- Dobrze, że coś się dzieje w Strzelcach. Za moich czasów nie było takich zlotów, więc mogę sobie teraz popatrzeć.

- Mnie nie przeszkadza, niech sobie organizują. Jak zamknę okno, nie słyszę nic, a jak będę chciała, to sobie z okna popatrzę - stwierdziła przyglądająca się zlotowi mieszkanka okolicznego budynku.

Obserwując Illegal Night z oddali, można poczuć pewien niepokój, wywołany przez głośne ryki samochodów, dudniące basy - i w końcu - chaotyczny tłum. Kiedy podejdzie się jednak bliżej, zauważy się... szczerą dziecięcą radość. Widoczna jest u wszystkich: u małych i dużych, u kobiet i mężczyzn, u rodzin i grup znajomych. Nawet osobie niepodzielającej samochodowej pasji, trudno nie poddać się tej zbiorowej fascynacji. W głośnym zgiełku udało się nam usłyszeć: "kochamy samochody, a takich jak te tutaj nie widzimy często. Możemy sobie zrobić w nich zdjęcia i pochwalić się kolegom ze szkoły”.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama