Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 21:23
ReklamaFilplast

Czy domom w Jemielnicy grozi zawalenie?

Czujemy się zagrożeni, że wstrząsy są niebezpieczne dla konstrukcji budynków... Pękają tynki i glazury, obrazki spadają ze ścian...
Czy domom w Jemielnicy grozi zawalenie?
Mieszkańcy obawiają się o swoje domy

Autor: JK

Tak w lipcu 2019 roku opisywali sytuację mieszkańcy ul. Strzeleckiej w Jemielnicy. Drogą obok ich domów pędzą ciężkie pojazdy, kierowcy zamiast 50 km/h na liczniku mają ze 100 km/h.

- Najgorsi są ci od ciężarówek z drewnem. Trąbią na nas, gdy zwalniamy, bo chcemy skręcić do swoich posesji - mówią mieszkańcy. - Wielu z nich to potencjalni mordercy, nie da się ich nazwać inaczej...

Pojazdy bywają przeładowane. Gdy z dużą prędkością jadą przez wieś, ziemia dosłownie się trzęsie. W jednym z domów ściana jest już poważnie uszkodzona od drgań. Z powodu pęknięć wypchało futrynę drzwiową, płytki w łazience nie wytrzymały, widać na nich rysy, z płotu poodpadały kafle...

- Najgorzej jest ok. 16.00-17.00 i wcześnie rano - mówią mieszkańcy. - W sobotę łapiemy nieco oddechu, ruch się uspokaja, by z niedzieli na poniedziałek znów przybrać na sile. Tak się nie da żyć! Non stop spaliny, huk do obrzydzenia i nieznośne drgania.

Uciążliwości dają się we znaki zwłaszcza nocą, gdy wokół jest cicho. Domowników ze snu budzą dźwięczące szklanki, które od drgań chyboczą w szafkach.

- Kto wreszcie na poważnie podejdzie do naszego problemu? - zastanawiają się lokatorzy ul. Strzeleckiej i przypominają, że kiedyś takich kłopotów nie było. - Wszystko zaczęło się 10 lat temu wraz z remontem drogi wojewódzkiej 426 - mówią. - Od początku było dla nas dziwne, że robotnicy zamiast obniżyć drogę, co mogłoby niwelować drgania, to ją podnieśli. Zrobili nam wysokie wjazdy do posesji, jakich wcześniej nie mieliśmy. Trzy lata po remoncie na drodze zaczęły się robić dziury, które trzeba było łatać. To kolejna dziwna okoliczność. Gruntownie remontowana droga - praktycznie tworzona od nowa - nie powinna się tak szybko zepsuć. Od mniej więcej 7 lat walczymy o ponowny remont tej drogi. Konstrukcja tej istniejącej prawdopodobnie jest wadliwa. Jak inaczej wyjaśnić ciągłe wstrząsy i spękania pojawiające się wzdłuż jezdni? - zastanawiają się mieszkańcy. - Doraźne lepienie dziur zresztą nic nie daje, czasem po dwóch dniach od łatania ubytki pojawiają się z powrotem - zauważają.

Mieszkańcy napisali petycję do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. W odpowiedzi zarządca stwierdził, że na wskazanym odcinku konieczne jest wykonanie remontu cząstkowego nawierzchni masą na gorąco. Ale do planowanego na ok. 50 tys. zł brutto remontu powinna się w połowie dołożyć gmina Jemielnica. Wójt gminy nie widzi jednak takiej możliwości z powodu braku środków w budżecie.

- Co do zasady każdy zarząd odpowiada za swoje drogi - przyznaje wójt Marcin Wycisło. Podkreśla natomiast, że mocno wspiera starania mieszkańców. Ci zaś mówią jasno:

- Oczekujemy naprawy feralnego odcinka - najlepiej od stacji benzynowej do świateł - postulują.

Zwracają też uwagę na notorycznie łamiących przepisy kierowców - zwłaszcza ciężarówek.

- Przy drodze przydałby się radar, a jakby można było, to i próg zwalniający - stwierdzają. - Potrzebne są częstsze patrole policji, która zatrzymywałaby do kontroli kierowców tirów - mówią. - Chętnie udostępnimy policjantom wjazdy do swoich posesji, by mogli "zaskakiwać" kontrolami tych, co łamią przepisy. Zatrzymanie się patrolu na stacji benzynowej nic nie daje. Każdy wie, że tam mogą stać policjanci i zwalnia w tym miejscu - opisują.

Wójt zadeklarował, że w rozmowie z komendantem poruszy temat częstszych patroli. Być może dzięki nowym przepisom, zezwalającym na postój radiowozu w nietypowych miejscach, uda się coś w tej sprawie zdziałać. Wójt nie wyklucza także partycypowania gminy w kosztach zakupu fotoradaru.

Mieszkańcy mocno liczą na te dodatkowe środki dyscyplinujące kierowców. Kluczowa jest dla nich jednak poprawa konstrukcji drogi...

- Wielki remont tej drogi wyszedł nam na złe - przyznają mieszkańcy ul. Strzeleckiej. - Zamiast polepszyć nasze życie, znacznie je pogorszył. Jeśli zarządca w niedługim czasie nie podejmie konkretnych działań, możemy stracić domy...

Co na to Zarząd Dróg Wojewódzkich? Zwrócimy się o stanowisko w tej sprawie.

Odpowiedź już w najbliższym wydaniu Strzelca Opolskiego - 7 stycznia 2020 roku.


Podziel się
Oceń

Komentarze

RysiekRio 02.01.2020 20:34
Ciężarówki z drewnem do Kronospanu, w kilka miesięcy zkatowały drogę z Szymiszowa przez las do Kalinowa. Dopiero teraz pojawiły się znaki nakazu jazdy na wzrost w Suchej i Kalinowie i Rożniątowie.Ale tak drogi już skatowane .
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama