Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 03:11
Reklama
Reklama

Czy domom w Jemielnicy grozi zawalenie?

Czujemy się zagrożeni, że wstrząsy są niebezpieczne dla konstrukcji budynków... Pękają tynki i glazury, obrazki spadają ze ścian...
Czy domom w Jemielnicy grozi zawalenie?
Mieszkańcy obawiają się o swoje domy

Autor: JK

Tak w lipcu 2019 roku opisywali sytuację mieszkańcy ul. Strzeleckiej w Jemielnicy. Drogą obok ich domów pędzą ciężkie pojazdy, kierowcy zamiast 50 km/h na liczniku mają ze 100 km/h.

- Najgorsi są ci od ciężarówek z drewnem. Trąbią na nas, gdy zwalniamy, bo chcemy skręcić do swoich posesji - mówią mieszkańcy. - Wielu z nich to potencjalni mordercy, nie da się ich nazwać inaczej...

Pojazdy bywają przeładowane. Gdy z dużą prędkością jadą przez wieś, ziemia dosłownie się trzęsie. W jednym z domów ściana jest już poważnie uszkodzona od drgań. Z powodu pęknięć wypchało futrynę drzwiową, płytki w łazience nie wytrzymały, widać na nich rysy, z płotu poodpadały kafle...

- Najgorzej jest ok. 16.00-17.00 i wcześnie rano - mówią mieszkańcy. - W sobotę łapiemy nieco oddechu, ruch się uspokaja, by z niedzieli na poniedziałek znów przybrać na sile. Tak się nie da żyć! Non stop spaliny, huk do obrzydzenia i nieznośne drgania.

Uciążliwości dają się we znaki zwłaszcza nocą, gdy wokół jest cicho. Domowników ze snu budzą dźwięczące szklanki, które od drgań chyboczą w szafkach.

- Kto wreszcie na poważnie podejdzie do naszego problemu? - zastanawiają się lokatorzy ul. Strzeleckiej i przypominają, że kiedyś takich kłopotów nie było. - Wszystko zaczęło się 10 lat temu wraz z remontem drogi wojewódzkiej 426 - mówią. - Od początku było dla nas dziwne, że robotnicy zamiast obniżyć drogę, co mogłoby niwelować drgania, to ją podnieśli. Zrobili nam wysokie wjazdy do posesji, jakich wcześniej nie mieliśmy. Trzy lata po remoncie na drodze zaczęły się robić dziury, które trzeba było łatać. To kolejna dziwna okoliczność. Gruntownie remontowana droga - praktycznie tworzona od nowa - nie powinna się tak szybko zepsuć. Od mniej więcej 7 lat walczymy o ponowny remont tej drogi. Konstrukcja tej istniejącej prawdopodobnie jest wadliwa. Jak inaczej wyjaśnić ciągłe wstrząsy i spękania pojawiające się wzdłuż jezdni? - zastanawiają się mieszkańcy. - Doraźne lepienie dziur zresztą nic nie daje, czasem po dwóch dniach od łatania ubytki pojawiają się z powrotem - zauważają.

Mieszkańcy napisali petycję do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. W odpowiedzi zarządca stwierdził, że na wskazanym odcinku konieczne jest wykonanie remontu cząstkowego nawierzchni masą na gorąco. Ale do planowanego na ok. 50 tys. zł brutto remontu powinna się w połowie dołożyć gmina Jemielnica. Wójt gminy nie widzi jednak takiej możliwości z powodu braku środków w budżecie.

- Co do zasady każdy zarząd odpowiada za swoje drogi - przyznaje wójt Marcin Wycisło. Podkreśla natomiast, że mocno wspiera starania mieszkańców. Ci zaś mówią jasno:

- Oczekujemy naprawy feralnego odcinka - najlepiej od stacji benzynowej do świateł - postulują.

Zwracają też uwagę na notorycznie łamiących przepisy kierowców - zwłaszcza ciężarówek.

- Przy drodze przydałby się radar, a jakby można było, to i próg zwalniający - stwierdzają. - Potrzebne są częstsze patrole policji, która zatrzymywałaby do kontroli kierowców tirów - mówią. - Chętnie udostępnimy policjantom wjazdy do swoich posesji, by mogli "zaskakiwać" kontrolami tych, co łamią przepisy. Zatrzymanie się patrolu na stacji benzynowej nic nie daje. Każdy wie, że tam mogą stać policjanci i zwalnia w tym miejscu - opisują.

Wójt zadeklarował, że w rozmowie z komendantem poruszy temat częstszych patroli. Być może dzięki nowym przepisom, zezwalającym na postój radiowozu w nietypowych miejscach, uda się coś w tej sprawie zdziałać. Wójt nie wyklucza także partycypowania gminy w kosztach zakupu fotoradaru.

Mieszkańcy mocno liczą na te dodatkowe środki dyscyplinujące kierowców. Kluczowa jest dla nich jednak poprawa konstrukcji drogi...

- Wielki remont tej drogi wyszedł nam na złe - przyznają mieszkańcy ul. Strzeleckiej. - Zamiast polepszyć nasze życie, znacznie je pogorszył. Jeśli zarządca w niedługim czasie nie podejmie konkretnych działań, możemy stracić domy...

Co na to Zarząd Dróg Wojewódzkich? Zwrócimy się o stanowisko w tej sprawie.

Odpowiedź już w najbliższym wydaniu Strzelca Opolskiego - 7 stycznia 2020 roku.


Podziel się
Oceń

Komentarze

RysiekRio 02.01.2020 20:34
Ciężarówki z drewnem do Kronospanu, w kilka miesięcy zkatowały drogę z Szymiszowa przez las do Kalinowa. Dopiero teraz pojawiły się znaki nakazu jazdy na wzrost w Suchej i Kalinowie i Rożniątowie.Ale tak drogi już skatowane .
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -2°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama