Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:04
Reklama
Reklama

Zamieszanie o piwo w knajpach w Jemielnicy. Mocniejsze, niż dopuszcza prawo?

Mieszkanka gminy Jemielnica wskazuje, że piwo sprzedawane w ogródkach letnich lokali w Jemielnicy ma więcej alkoholu, niż dopuszczają lokalne przepisy. Mamy stanowisko władz gminy w tej sprawie.
Zamieszanie o piwo w knajpach w Jemielnicy. Mocniejsze, niż dopuszcza prawo?

Autor: fot. pixabay.com

Mieszkanka Jemielnicy: Czy restauratorzy łamią prawo?

Pani Aneta jest mieszkanką Jemielnicy i - jak pisze w liście do naszej redakcji - dużo jeździ z rodziną rowerami po okolicy. "Często wtedy odwiedzamy ogródki funkcjonujące przy jemielnickich restauracjach. Niestety, już kilka razy widziałam osoby, które ewidentnie nadużyły trunków tam sprzedawanych, co mocno uprzykrza życie pozostałym gościom" - wskazuje.

"Słyszałam, że zasady funkcjonowania tzw. „ogródków piwnych” często regulują osobne przepisy wydane przez lokalny samorząd. Sprawdziłam i okazało się, że w Jemielnicy obowiązuje Uchwała Rady Gminy nr XXXII/131/98 z dn. 06.02.1998 w sprawie zasad usytuowania na terenie gminy Jemielnica miejsc sprzedaży napojów alkoholowych i warunków ich sprzedaży. Zgodnie z par. 3 pkt. 1 w/w uchwały „w okresie letnim dopuszcza się możliwość spożywania alkoholi do 4,5 proc. w miejscach przylegających do lokali gastronomicznych” - opisuje pani Aneta.

Pani Aneta sprawdziła piwa sprzedawane w jemielnickich ogródkach przyrestauracyjnych na stronach internetowych poszczególnych browarów. "Okazało się, że prawie żadna z tutejszych restauracji nie sprzedaje tam piw o zawartości alkoholu do 4,5 proc.. Zdecydowana większość zawiera powyżej 4,5 proc. alkoholu. Czyli praktycznie nikt z właścicieli lokali gastronomicznych nie przestrzega przepisów obowiązujących na terenie gminy Jemielnica" - przekonuje.

Mieszkanka Jemielnicy chce wiedzieć, czy władze gminy i członkowie Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych sprawdzali kiedyś przestrzeganie wspomnianej uchwały i "czy wiedzą, że (i to pewnie już od wielu lat) właściciele jemielnickich restauracji świadomie łamią prawo i cieszą się bezkarnością".

Marcin Wycisło: Regularnie prowadzimy kontrole

Pytanie sugerowane przez panią Anetę zadaliśmy wójtowi Marcinowi Wycisło. - Uchwała, na którą powołuje się mieszkanka, jest już nieaktualna. W międzyczasie zostały przyjęte dwie inne - mówi. 

Wójt Jemielnicy wskazuje, że obecnie w gminie obowiązuje Uchwała Rady Gminy nr XXXIX/268/18 z dnia 19 czerwca 2018 roku. Warunkami prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych, w szczególności w postaci tzw. ogródka piwnego, poza posiadaniem zezwolenia, są:

  • wniesienie opłaty za korzystanie z zezwolenia (w przypadku zezwolenia na sprzedaż piwa przy rozpoczęciu działalności opłata wynosi 525 zł rocznie);
  • zaopatrywanie się w napoje alkoholowe u producentów i przedsiębiorców posiadających odpowiednie zezwolenie na sprzedaż hurtową napojów alkoholowych;
  • w terminach do dnia 1 lutego, 1 czerwca, 1 października każdego roku kalendarzowego objętego zezwoleniem, okazanie przedsiębiorcy zaopatrującemu dany punkt sprzedaży napojów alkoholowych odpowiedniego dowodu potwierdzającego dokonanie opłaty za zezwolenie;
  • posiadanie tytułu prawnego do korzystania z lokalu, stanowiącego punkt sprzedaży; wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie objętym zezwoleniem tylko przez przedsiębiorcę w nim oznaczonego i wyłącznie w miejscu wymienionym w zezwoleniu;
  • zgłaszanie organowi zezwalającemu zmian stanu faktycznego i prawnego, w stosunku do danych zawartych w zezwoleniu, w terminie 14 dni od dnia powstania zmiany;
  • prowadzenie sprzedaży w punkcie sprzedaży spełniającym wymogi określone przez radę gminy; przestrzeganie innych zasad i warunków określonych przepisami prawa.

- W uchwale jest mowa o sprzedaży napojów alkoholowych zawierających do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa, przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Zatem samo piwo, bez względu na procentową zawartość alkoholu, może być spożywane w tzw. ogródku należącym do restauracji. Nie dotyczy to picia piwa przed sklepem - zaznacza Marcin Wycisło.

- Zresztą, trudno byłoby zmierzyć taką zawartość podczas kontroli. Zapewniam, że na bieżąco prowadzimy kontrole przedsiębiorców sprzedających alkohol. Są one niezapowiadane. Do tej pory nie stwierdzono nieprawidłowości ani łamania lokalnych przepisów - zaznacza wójt. - Inną sytuacją jest sprzedaż alkoholu osobie nietrzeźwej. Świadek powinien wezwać policję, gdyż kontrola w tym zakresie nie należy do kompetencji gminy - dodaje.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Parafianin 28.08.2022 21:34
Nazwisko tej pani
Broła 23.08.2022 20:36
Niech pani Aneta pamięta że po alkoholu się nie prowadzi!!Niech się cieszy że ma gdzie usiąść,coś wypić,zjeść lody z dziećmi..
Pistolet 23.08.2022 17:20
Jeszcze raz pytam kto i dlaczego prześladuje Piwo?:)
Czytelnik 23.08.2022 15:35
Oooo muszę się wybrać do Jemielnicy na Jemielnickie Mocne.
Piwo 23.08.2022 14:44
Piwo. W sklepach też mają 5,6,7 procent i nikt się nie czepia, a ta pani chyba nie ma co robic
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama