W środę, 30 września, w hali sportowej przy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich odbył się happening związany z obchodzoną w minionym tygodniu akcją Ministerstwa Edukacji Narodowej „Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej 2026”. Wydarzenie to miało w obrazowy sposób pokazać młodym ludziom, jakie skutki niesie ze sobą przemoc i hejt.
„Milczenie to zgoda, milczenie to ból” – głosiły słowa utworu, który rozpoczął całe wydarzenie. Po nim głos zabrali zaproszeni goście.
– Hejt jest wszechobecny. Wiele tego widzicie i słyszycie. Mamy jednak wybór i o tym chcemy dzisiaj rozmawiać: czy uczestniczyć w tym, czy się z tego wycofać, czy to pomoże, czy nie pomoże. Dorośli często dają zły przykład, ale patrzcie na tych, którzy nie uczestniczą w tym hejcie. Szukajcie dobrych wzorców – mówiła gospodyni spotkania, dyrektor CKZiU Halina Kajstura.
– Zapytajcie tak szczerze siebie samych, czy wasz język, którego używacie między sobą, nie jest szalenie zwulgaryzowany i brutalny. Pomyślcie, czy nie rozmawiacie na co dzień językiem przemocy, który później robi wam krzywdę. Zastanówcie się, gdzie jest ta granica i czy można to zatrzymać. Druga kwestia to odporność na to, że w życiu może być czasem niekomfortowo, nieprzyjemnie, ale umiem się, dzięki wsparciu rówieśników, temu oprzeć – wskazywała Joanna Raźniewska, opolska kurator oświaty.
– W moich czasach, w podstawówce, jeden chłopak cały czas mi dokuczał. Przyszła do mnie wewnętrzna refleksja: ja nie mogę sobie na to pozwolić. Wyzwałem go na pojedynek. Nie chcę promować przemocy, ale spotkaliśmy się w parku, daliśmy sobie po szlagu, on przegrał i od tego czasu miałem spokój, mało tego, stał się jednym z moich najlepszych kolegów – wspomina dawne czasy starosta strzelecki Waldemar Gaida. – Najgorsze jest to, że w odróżnieniu od tego wasze rany nie są na twarzy, tak jak ja miałem, ale są w środku. Hejt, złe nawyki rówieśnicze, złe przykłady pokazują, że można się ranić słowem – dodał, zaznaczając, że te rany dużo dłużej się zabliźniają i są o wiele groźniejsze.
Do młodzieży zwróciła się też aspirant Dorota Janać ze strzeleckiej komendy policji. Policjantka usiadła, tak jak młodzież, na podłodze i podała uczniom kartkę papieru, prosząc, by lekko ją zgięli, gdy padnie brzydkie słowo. Ta po chwili zmieniła się w papierową kulę, która nawet po wyprostowaniu – „przeprosinach” – nosiła dalej widoczne ślady zagnieceń. To miało pokazać uczniom, iż każda ich decyzja, każde złe słowo pozostawia nieodwracalny skutek.
Na spotkaniu nie zabrakło też pytań. Zadawali je prowadzący widowni. Wszystko po to, by młodzież pokazała, jak rozumie poszczególne aspekty związane z hejtem. Całość była przeplatana pokazami tańca nowoczesnego i mażoretkowego, a także występami wokalnymi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze