Program wydarzenia łączył w sobie elementy sztuki wizualnej, muzyki na żywo, tradycyjnej kuchni oraz teatru. Zgromadzeni goście mieli okazję podziwiać galerię prac fotograficznych przygotowaną przez 13 autorów, którzy uwiecznili na zdjęciach unikalne eksponaty zgromadzone w tutejszym muzeum.
Zadbano również o podniebienia uczestników – niesłabnącym powodzeniem cieszył się tradycyjny wiejski chleb ze smalcem. Na scenie z kolei klimatyczne dźwięki zaprezentowały „Dęciaki z Kolonowskiego” oraz „Śpiewające Saksofony”.
Nie ulega jednak wątpliwości, że najważniejszym punktem programu był spektakl „Preludium do strachu” zaprezentowany przez gliwicki Teatr Zły. Sztukę wystawiono w niezwykle nastrojowym miejscu – na strychu zabytkowej chaty.
Spektakl nawiązywał do popularnego motywu „Śląskich Strachów”. Postać gospodarza wieczoru krok po kroku wciągała widownię w sieć starych podań i opowieści, budując atmosferę niepokoju i dając poczucie, że granica między światem rzeczywistym a światem dawnych podań niebezpiecznie się zaciera.
Wydarzenie mogło się odbyć dzięki pozyskanym środkom zewnętrznym, o czym przypomniał Józef Kotyś, dyrektor Biblioteki i Centrum Kultury w Kolonowskiem:
– Wszystkie inicjatywy, które organizujemy od kilku miesięcy i będziemy realizować aż do końca października, to rezultat zdobycia przez naszą instytucję funduszy z programu „Dom Kultury +”, dysponowanych przez Narodowe Centrum Kultury ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – mówi Józef Kotyś.
Przed mieszkańcami Kolonowskiego jeszcze kolejne propozycje w ramach kulturalnego cyklu, jednak niedzielna „Noc Duchów” pokazała, że lokalna historia opowiedziana z pomysłem potrafi przyciągnąć i zachwycić widownię.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze