Ależ się działo! Na terenie firmy transportowej zrobiło się głośno i kolorowo za sprawą pojazdów, ludzi oraz atrakcji. W ramach festynu, który trwał od godz. 11.00 aż do nocy, pojawiły się tam wielkie dmuchańce, była wystawa amerykańskich ciężarówek, samochodów i harleyów oraz zlot samochodów tuningowanych, a także pokazy strongmanów.
Imprezę poprowadził... Elvis Presley. No, może nie całkiem on sam, ale konferansjer wyglądał jak jego nowe wcielenie. Za to w 100 procentach prawdziwy był gość specjalny – Dawid Andres, podróżnik znany m.in. z programu dokumentalnego „Ciężarówką przez Stany”. Można było wylicytować na aukcji przejażdżki z nim wokół Strzelec Opolskich.
– Dawida poznałem latem, gdy w trakcie nagrywania nowego programu „Ciężarówką przez Europę” miał problem z wozem i podstawiliśmy mu na trasę, na granicę turecką, nasz zestaw – opowiada Tomasz Skrzypczyk, wiceprezes Skrzypczyk-Trans, pomysłodawca i główny organizator festynu. – Pomysł zrobienia tego festynu wyszedł spontanicznie. Dawid zadzwonił do mnie i powiedział, że jest w Polsce, więc pomyślałem, żeby go zaprosić do nas i zrobić imprezę dla Marcela, bo to przecież nasz sąsiad: jesteśmy z jednej wsi. Dawid nie zastanawiał się ani sekundy, od razu powiedział: „Wchodzę w to”.
Festyn został zorganizowany w zaledwie tydzień. Do Tomasza Skrzypczyka zgłaszały się kolejne firmy z okolicy i organizacje, które również chętnie i bezinteresownie pomogły. Każda złotówka za to, co uczestnicy imprezy na niej zjedli, trafiła na konto leczenia chłopca. W trakcie festynu zbierano też datki do puszek i odbywały się aukcje.
Wylicytować można było m.in. zaproszenie na walkę bokserską, koszulki ZAKSY i różne vouchery, ale najwyższą kwotę (6,5 tys. zł) uzyskał złoty medal wielokrotnego mistrza Polski i świata w armwrestlingu Mariusza Grochowskiego. Najsilniejszy człowiek świata, jak bywa często nazywany, dał pokaz swojej siły, przeciągając na linie ciężarówki i siłując się symultanicznie z chętnymi z widowni.

Atrakcji było tak wiele, że nie sposób ich wszystkich wymienić. M.in. Klub Sportowy Jedność Rozmierka poprowadził zajęcia piłkarskie dla dzieci, a tato Marcela woził chętnych na przejażdżki przyczepką zabytkowego motocykla.
Wynik finansowy akcji zaskoczył nawet organizatorów. Tylko z samych licytacji uzyskano 30 tys. zł. A całościowo – 46 555,25 zł i 7,20 euro.
– Nie spodziewaliśmy się, że aż tak fajnie to wszystko wyjdzie, że zjawi się aż tak dużo ludzi i że będą tak hojni. Impreza była tak udana, że przeciągnęła się nawet dłużej, niż było w planie – przyznaje Tomasz Skrzypczyk. – Cieszę się ogromnie, że udało się pomóc.

Zbiórka pieniędzy dla chorego 15-letniego Marcela trwa od końca czerwca. Przeznaczona jest na leczenie za granicą, bo polscy lekarze oświadczyli rodzicom chłopca, że wyczerpali już dostępne możliwości. Mieszkańcy Szymiszowa-Osiedla, a także Nakła (skąd pochodzi mama Marcela) i innych okolicznych wiosek aktywnie włączyli się w zbiórkę. M.in. 15 sierpnia w Szymiszowie-Osiedlu odbył się dobroczynny Piknik Rodzinny organizowany przez wszystkie wiejskie organizacje, a na październik planowany jest przez sołectwo koncert dobroczynny, na którym wykonawcy wystąpią bez gaży.
Marcelowi można pomóc, wpłacając datki do skarbonki założonej na portalu Siepomaga.pl, natomiast na Facebooku można licytować różne atrakcje i przedmioty na profilu „Aukcje dla Marcela”.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Komentarze