Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:22
Reklama

Klasowe wycieczki po pięćdziesiątce absolwentów szkoły w Jemielnicy

Marzenie jednej osoby stało się tradycją kultywowaną już od 20 lat i choć pomysłodawcy nie ma już dziś z nami, jego duch jest wyczuwalny wszędzie tam, gdzie udają się jego przyjaciele.
Klasowe wycieczki po pięćdziesiątce absolwentów szkoły w Jemielnicy
Uczestnicy wyjazdu w Ciechocinku

Autor: Ryszard Nocoń

- Zaplanowaliśmy spotkanie z okazji naszej 50-tki. To było spotkanie klasowe rocznika 1956, absolwentów Szkoły Podstawowej w Jemielnicy, w restauracji „Eka”, u Urbana w Jemielnicy. Na tym spotkaniu nasz kolega Franciszek Suhs zaproponował, żeby się spotkać w Berlinie, bo to połowa drogi między Westfalią a Śląskiem. W Westfalii mieszka najwięcej naszych kolegów z klasy, którzy wyemigrowali na Zachód – mówi Ryszard Nocoń. – Franciszek rzucił temat, ja razem z Joachimem Wieschollek zajęliśmy się organizacją tego wydarzenia.

Spotkanie to okazało się wielkim sukcesem.

- Na nim padła idea, aby robić to co roku. I faktycznie, podczas tych 20 lat mieliśmy 18 wyjazdów. Dwa lata wypadły z racji obostrzeń covidowych – mówi organizator.

Zmienił się też nieco ich charakter. Ze względów organizacyjnych teraz uczestnicy z Niemiec najpierw przyjeżdżają do Jemielnicy, a później razem jedziemy autobusem w wybrane miejsce. Zmienił się też organizator. Obecnie odpowiada za to Komitet Organizacyjny, w którym przez wiele lat działał również Franciszek Suhs, a od kilkunastu lat działają Teresa Marek, Monika Ogaza i Ryszard Nocoń. Obecnie organizację wyjazdów powierzamy biurom podróży.

- W ciągu tych 20 lat odwiedziliśmy między innymi Ołomuniec, Kraków, Drezno, Budapeszt, Lublin, Gdańsk, Toruń, Poznań, Warszawę i wiele innych miast. Zazwyczaj na wspólnej kolacji podczas wycieczki czy w autobusie w drodze powrotnej ustalamy kierunek przyszłorocznego wyjazdu. To są zawsze 3-dniowe wypady. Do południa mamy zwiedzanie, a wieczorem kolacja, spotkania we własnym gronie, na których wspomnieniom nie ma końca, śmiejemy się z dawnych czasów. Atmosfera zawsze jest przemiła i to motywuje nas do organizowania dalszych wyjazdów. Przez kilka lat jeździła z nami nasza wychowawczyni, pani Zofia Burczek – mówi organizator.

Kiedyś na te „szkolne wycieczki” jeździło więcej osób. Z biegiem lat liczba uczestników jednak nieco się zmniejszyła.

- 18 kolegów i koleżanek nie ma już z nami, w tym Franka Suhsa. Niektórym stan zdrowia już nie pozwala z nami jeździć. Niemniej jednak dalej podróżuje sporo absolwentów. Na ostatniej wycieczce było nas 20 osób.

Absolwenci rocznika 1971 Szkoły Podstawowej w Jemielnicy będą jeździć na takie wycieczki tak długo, jak zdrowie na to pozwoli.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama