Sytuacja miała miejsce w weekend. Policjanci z drogówki zobaczyli Mercedesa jadącego z nadmierną prędkością. Dali kierowcy sygnał, by zjechał do kontroli. - Kierujący początkowo zwolnił, a po chwili nagle skręcił na pobliską posesję. Tam zawrócił i gwałtownie odjechał w kierunku miejscowości Rożniątów – opisuje Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
Mundurowi ruszyli w pościg. Kierowca Mercedesa niebezpiecznie gnał ulicami miasta. Piesi i rowerzyści widząc to musieli odskakiwać i uciekać sprzed auta w obawie przed potrąceniem. - W pewnym momencie, na ostrym zakręcie, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi na pole. Po chwili wrócił na jezdnię i kontynuował ucieczkę – relacjonuje Dorota Janać.

Kierujący Mercedesem swoją jazdą wielokrotnie stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego mundurowi postanowili skorzystać z radiowozu jako środka przymusu bezpośredniego. W ten sposób zakończyli pościg.
Za kierownicą auta siedział 28-letni mieszkaniec gminy Izbicko. Jego pasażerką była 30-letnia mieszkanka Strzelec Opolskich.
- Kobieta oświadczyła policjantom, że wielokrotnie prosiła kierującego, aby zatrzymał się do kontroli drogowej i zaprzestał ucieczki. Dodała również, że nie potrzebuje pomocy medycznej, choć cała sytuacja była dla niej bardzo stresująca – mówi Dorota Janać.

Mundurowi ustalili, że 28-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna właśnie obawą przed mandatem za brak prawa jazdy uzasadniał swoją ucieczkę. Wychodzi na to, że lepiej było ten mandat przyjąć. Brak zatrzymania do kontroli oraz ucieczka przed policjantami to już przestępstwo, za które grozi kara do 5 lat więzienia.

Komentarze