Pierwszy etap tej rewolucji rozpoczął się już 3 marca, kiedy to w życie weszły przepisy podnoszące minimalny wiek użytkownika hulajnogi elektrycznej z dotychczasowych dziesięciu do trzynastu lat. Zgodnie z nowymi uregulowaniami osoby poniżej trzynastego roku życia mają całkowity zakaz poruszania się e-hulajnogami po drogach publicznych, nawet jeśli towarzyszy im dorosły opiekun.
Jedynym miejscem, gdzie młodsze dzieci mogą legalnie korzystać z takiego sprzętu, pozostaje strefa zamieszkania, obejmująca na przykład osiedlowe chodniki czy drogi wewnętrzne, przy czym jazda ta musi odbywać się pod ścisłym nadzorem osoby pełnoletniej.
Warto również pamiętać, że nastolatkowie między trzynastym a osiemnastym rokiem życia są zobowiązani posiadać kartę rowerową lub odpowiednie prawo jazdy, co definitywnie kończy erę traktowania hulajnóg elektrycznych jak zwykłych zabawek dostępnych dla każdego, bez żadnych uprawnień.
Wprowadzone zmiany mają również drugie, finansowe dno, na które szczególną uwagę zwraca Małgorzata Płaszczyk-Waligórska, rzecznik praw konsumenta.
- Hulajnoga elektryczna potrafi rozwijać prędkość do 20 km/h, a nawet więcej, co jest wartością wystarczającą do spowodowania poważnych obrażeń ciała lub znacznych szkód majątkowych. W tym kontekście kluczowa staje się kwestia ubezpieczeń, takich jak NNW czy OC w życiu prywatnym. Częstym wyłączeniem odpowiedzialności w umowach ubezpieczeniowych jest prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. Oznacza to, że jeśli jedenastolatek wyjedzie na drogę publiczną i ulegnie wypadkowi lub gdy czternastolatek bez karty rowerowej wyrządzi komuś szkodę, ubezpieczyciel zyska solidną podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania. W braku takiej ochrony rodzice będą musieli pokryć wszelkie roszczenia z własnej kieszeni, co przy poważnych kolizjach może oznaczać ogromne koszty.
Jak zauważa rzeczniczka, OC w życiu prywatnym może być samodzielną polisą lub elementem pakietu, np. przy ubezpieczeniu mieszkania.
- W Polsce nie ma obowiązku zawierania osobnego OC komunikacyjnego dla hulajnogi elektrycznej. Stąd w razie braku OC w życiu prywatnym sprawca pokrywa roszczenia z własnych środków. Po 3 marca 2026 prowadzenie hulajnogi elektrycznej po drodze publicznej przez dziecko, które nie ukończyło 13 lat, zgodnie z przepisami będzie uznane za jazdę bez wymaganych uprawnień. Może to stanowić podstawę do wyłączenia przez ubezpieczyciela ochrony w OC w życiu prywatnym. Dlatego przed zawarciem umowy należy sprawdzić: czy polisa obejmuje szkody powstałe podczas jazdy hulajnogą, jakie są wyłączenia odpowiedzialności, czy wiek kierującego ma znaczenie dla ochrony, czy umowa zawiera wyłączenie odpowiedzialności w przypadku kierowania hulajnogą bez uprawnień. W przypadkach nieuznania reklamacji dot. usług finansowych czy ubezpieczeniowych można zwracać się również do wyspecjalizowanej instytucji - Rzecznika Finansowego - dodaje Małgorzata Płaszczyk-Waligórska.
Kolejny etap zmian nastąpi już 3 czerwca 2026 roku i będzie dotyczył obowiązku używania kasków ochronnych. Nowe prawo obliguje każdą osobę poniżej szesnastego roku życia do zakładania kasku podczas jazdy nie tylko na rowerze, ale także na hulajnogach i wszelkich urządzeniach transportu osobistego.
Kluczowym argumentem za zmianą przepisów są dane dotyczące wypadków. Urazy głowy należą do najpoważniejszych konsekwencji zdarzeń drogowych z udziałem dzieci. Nawet przy stosunkowo niewielkich prędkościach mogą prowadzić do poważnych skutków zdrowotnych. Kask nie eliminuje ryzyka całkowicie, ale znacząco je ogranicza.
Drugim istotnym czynnikiem jest rosnąca popularność hulajnóg elektrycznych. Dla wielu dzieci stały się one podstawowym środkiem przemieszczania się, a jednocześnie generują nowe zagrożenia - szczególnie przy większych prędkościach i mniejszej kontroli nad pojazdem.
Przepis ten jest bezwzględny i obowiązuje niezależnie od miejsca jazdy, obejmując zarówno drogi rowerowe, jak i parkowe alejki czy osiedlowe uliczki. Nawet podczas przewożenia najmłodszych dzieci w fotelikach lub przyczepkach kask staje się zasadą, od której odstępuje się tylko w rzadkich przypadkach, gdy konstrukcja systemu zabezpieczeń technicznie uniemożliwia jego założenie. Uzasadnieniem dla tak restrykcyjnych zmian są alarmujące dane dotyczące wypadków, w których urazy głowy stanowią najpoważniejsze zagrożenie dla zdrowia dzieci.
Nowe prawo ma wymusić zmianę mentalną i wykształcić nawyk dbania o bezpieczeństwo od najmłodszych lat. Odpowiedzialność za przestrzeganie tych przepisów spoczywa bezpośrednio na rodzicach i opiekunach, którzy muszą teraz dopilnować, aby ich podopieczni dysponowali odpowiednim sprzętem ochronnym oraz stosownymi dokumentami.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze