Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 15:12
Reklama

Pierwsze po zimowej przerwie obchody kalwaryjskie na Górze św. Anny

Kilka tysięcy osób wyruszyło w Wielki Piątek z kaplicy Wieczernik na kalwaryjskie dróżki. Przy dobrej pogodzie wiele osób udało się na Kalwarię razem z dziećmi.
Pierwsze po zimowej przerwie obchody kalwaryjskie na Górze św. Anny

Droga po Kalwarii rozpoczęła się od Wieczernika. Wierni – modląc się na różańcu – przeszli do Poręby, gdzie jest kaplica grobu Najświętszej Maryi Panny. Następnie przez Górę Oliwną, kaplice Kajfasza i Annasza, pałac Heroda aż do Piłata. Tam rozpoczyna się nabożeństwo drogi krzyżowej.

- Obchodzimy w tym roku 800. rocznicę śmierci św. Franciszka. Nazywany jest drugim Chrystusem. Nasz habit uszyty w kształcie krzyża. W naszym zakonie zawsze na pierwszym miejscu było nabożeństwo do Męki Pańskiej i do siedmiu boleści Najświętszej Maryi Panny. Dlatego się w Wielki Piątek na Górze św. Anny gromadzimy – mówi gwardian klasztoru, o. Błażej Bernard Kurowski. 

– Chcemy przejść jak w Jerozolimie – nasza zbudowana ponad 300 lat temu kalwaria odwzorowuje dokładnie odległości między miejscami opisanymi w Ewangelii – drogę krzyżową. Ta tradycja powstała dopiero pod koniec lat 90. Na początku przychodzili na to nabożeństwo tylko pątnicy z Góry św. Anny i najbliższych okolic. Dziś przyciąga ono mieszkańców całego regionu i czarnego Śląska - powiedział.

Do programu wielkopiątkowych obchodów należą także trzy kazania kalwaryjskie. Pierwsze wygłosił ks. Józef Krawiec, twórca i duszpasterz „Barki” oraz kapelan więźniów w Strzelcach Opolskich.

- Potraktujmy to jako zaszczyt, że możemy dziś pójść za Jezusem – mówił. – To, co się działo w sercu Jezusa i w sercu św. Franciszka, to się nazywa opuszczenie przestrzeni komfortu i bezpieczeństwa. Franciszek zostawił wszystko. To było zupełne ogołocenie. Wejść w przestrzeń opatrzności, to jest mieć przekonanie, że Pan Bóg się o mnie troszczy.

- To jest ważne pytanie – dodał. - Jak myśmy się spotkali z Jezusem. Spotkałem dwa tygodnie temu Anię. Choruje na to, czego się boimy. Nowotwór. Lekarze dają jej miesiąc. Jest zupełnie zmieniona. Poznałem ją po oczach i po głosie. (…) Będziemy ogołoceni. Ale nie ze wzroku pełnego miłości. Zdrowe patrzenie to połączenie wzroku i serca. (…) Wyruszacie. Chcę wam życzyć, żebyście Panu Bogu powiedzieli, że chcecie na Niego zawsze patrzeć okiem pełnym wdzięczności. Mogę zapomnieć, ile zawdzięczam. Życzę, by wam Pan Bóg odświeżył pamięć tego, kiedy się z Nim spotkaliście.

Na Górę św. Anny z podopolskich Węgier przyjechali Joanna i Piotr wraz z synami: 8-letnim Eliaszem i 5-letnim Jeremiaszem.

- Dzieci trochę odrosły i z nimi jesteśmy na obchodach Wielkiego Piątku pierwszy raz – mówi pani Joanna. – Chłopcy lubią być na powietrzu i w ruchu i dzisiaj mają to zapewnione, a piknik na koniec też jest obiecany. To jest także dobry moment na przekazanie dzieciom wartości, które wynieśliśmy z mężem z naszych domów. To jest także chwila odpoczynku w codziennym pędzie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie?
Reklama