Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 16:28
ReklamaFilplast

Bezinteresownie odnowił gąsiorowickie figurki

Bezinteresownie odnowił gąsiorowickie figurki
Te figurki trafią do odnowionej kapliczki. Środkowa to podarunek od mieszkańca Gąsiorowic, pozostałe cztery zostały odnowione przez pana Romana

Pod koniec marca przy drodze pomiędzy Gąsiorowicami a Bokowem ktoś zniszczył kapliczkę. Wandal wybił szyby, uszkodził też cztery figurki - Pana Jezusa i trzy Matki Boskie, dwie z nich miały oderwane głowy. Jedna figurka nie była ruszona, prawdopodobnie chuligan jej nie zauważył.

- Myśleliśmy, że pokruszymy je i zakopiemy obok kapliczki, a w ich miejsce postawimy inne. Na szczęście nie musieliśmy tego zrobić, bo zgłosił się do nas Roman Dethloff mieszkaniec Szymiszowa-Osiedla. Przeczytał w Strzelcu artykuł o zniszczeniach i postanowił nam nieodpłatnie pomóc - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi w Gąsiorowicach. - Dwóch porcelanowych figurek nie da się uratować, bo są potłuczone na mnóstwo drobnych kawałków. Te, które były z gipsu zostały naprawione przez pana Romana i w ogóle nie widać, żeby coś im się wcześniej stało. Figurka, która w marcu nie ucierpiała też odzyskała dawny blask, za co bardzo serdecznie dziękujemy - dodaje.

Roman Dethloff z zawodu jest mistrzem malarskim i od ponad 40 lat zajmuje się twórczością ludową.

- Naprawiam krzyże, odnawiam kapliczki i figurki. Kiedy przeczytałem w Strzelcu o Gąsiorowicach od razu postanowiłem im pomóc. Ktoś kiedyś zrobił te figurki, przyniósł je i o nie dbał - to są piękne pamiątki dla lokalnych społeczności - mówi pan Roman. - Od dziecka jestem obeznany z tym tematem, mam swoje różne tajniki rodzinne i kiedy mogę to chętnie pomagam. Odnawiałem już figurki dla wielu miejscowości m.in. dla Spóroka czy Osieka. Gdyby zebrać wszystkie te przedmioty powstałaby wspaniała wystawa. Co chwila ktoś mi przywozi coś uszkodzonego np. figurki bez rąk, połamane krzyże, a my jako chrześcijanie powinniśmy o to dbać. Cieszę się, że mogę pomagać i kiedy wszystko jest gotowe czuję satysfakcję, że się udało. Figurki wrócą na swoje miejsce i będą mogły być ponownie adorowane przez mieszkańców - dodaje z uśmiechem.

Zanim to jednak się stanie, kapliczka zostanie wyremontowana.

- Chcemy wstawić nowe ramy, okna, gruntownie ją odnowić i to jest jeszcze plan na ten rok. Później ją poświęcimy. Na razie w kapliczce stoją obrazki, które dostaliśmy od jednej mieszkanki, ale za jakiś czas wszystko będzie po staremu. Od jednego pana z Gąsiorowic otrzymaliśmy też figurkę Matki Boskiej Fatimskiej i ją też umieścimy w kapliczce razem z odnowionymi figurkami - dodaje Mateusz Stróżyk.

***

Do naszej redakcji napisał Paul Larish, który pochodzi z Gąsiorowic.

„W Gąsiorowicach rozwalono kapliczkę z Matką Boską - pisaliście o wandalizmie. Ale ta kapliczka ma arcyciekawą historię, usłyszałem ją od dziadka. Dawno temu, za czasów cesarza Wilhelma I, państwo młodzi wracali ze ślubu czy wesela. Konie się przestraszyły i zerwały, a dorożka z młodymi dachowała i zginęli oni na miejscu krótko po zaślubinach. Na pamiątkę ich nieszczęścia postawiono tam kapliczkę. Przed wojną młode kobiety modliły się tam przed ślubem, żeby los ich tak nie pokarał jak tamtą rodzinę i aby Pan Bóg dał im szczęśliwe życie. Dokładnie nie pamiętam już tej historii, może mieszkańcy dokładniej ją opowiedzą”.

Część historii powstania kapliczki potwierdził nam Mateusz Stróżyk.

- Z tego co wiem to młodzi z okolic Kadłuba brali ślub w Jemielnicy, bo kiedyś to była jedna parafia. Jechali albo do kościoła albo już z niego wracali, koń się spłoszył, a młoda para faktycznie zginęła. Żeby upamiętnić tamtą historię mieszkańcy postawili kapliczkę, był to prawdopodobnie 1906 rok - opowiada Stróżyk.

 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama