Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 02:14
Reklama
Reklama

Bezinteresownie odnowił gąsiorowickie figurki

Bezinteresownie odnowił gąsiorowickie figurki
Te figurki trafią do odnowionej kapliczki. Środkowa to podarunek od mieszkańca Gąsiorowic, pozostałe cztery zostały odnowione przez pana Romana

Pod koniec marca przy drodze pomiędzy Gąsiorowicami a Bokowem ktoś zniszczył kapliczkę. Wandal wybił szyby, uszkodził też cztery figurki - Pana Jezusa i trzy Matki Boskie, dwie z nich miały oderwane głowy. Jedna figurka nie była ruszona, prawdopodobnie chuligan jej nie zauważył.

- Myśleliśmy, że pokruszymy je i zakopiemy obok kapliczki, a w ich miejsce postawimy inne. Na szczęście nie musieliśmy tego zrobić, bo zgłosił się do nas Roman Dethloff mieszkaniec Szymiszowa-Osiedla. Przeczytał w Strzelcu artykuł o zniszczeniach i postanowił nam nieodpłatnie pomóc - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi w Gąsiorowicach. - Dwóch porcelanowych figurek nie da się uratować, bo są potłuczone na mnóstwo drobnych kawałków. Te, które były z gipsu zostały naprawione przez pana Romana i w ogóle nie widać, żeby coś im się wcześniej stało. Figurka, która w marcu nie ucierpiała też odzyskała dawny blask, za co bardzo serdecznie dziękujemy - dodaje.

Roman Dethloff z zawodu jest mistrzem malarskim i od ponad 40 lat zajmuje się twórczością ludową.

- Naprawiam krzyże, odnawiam kapliczki i figurki. Kiedy przeczytałem w Strzelcu o Gąsiorowicach od razu postanowiłem im pomóc. Ktoś kiedyś zrobił te figurki, przyniósł je i o nie dbał - to są piękne pamiątki dla lokalnych społeczności - mówi pan Roman. - Od dziecka jestem obeznany z tym tematem, mam swoje różne tajniki rodzinne i kiedy mogę to chętnie pomagam. Odnawiałem już figurki dla wielu miejscowości m.in. dla Spóroka czy Osieka. Gdyby zebrać wszystkie te przedmioty powstałaby wspaniała wystawa. Co chwila ktoś mi przywozi coś uszkodzonego np. figurki bez rąk, połamane krzyże, a my jako chrześcijanie powinniśmy o to dbać. Cieszę się, że mogę pomagać i kiedy wszystko jest gotowe czuję satysfakcję, że się udało. Figurki wrócą na swoje miejsce i będą mogły być ponownie adorowane przez mieszkańców - dodaje z uśmiechem.

Zanim to jednak się stanie, kapliczka zostanie wyremontowana.

- Chcemy wstawić nowe ramy, okna, gruntownie ją odnowić i to jest jeszcze plan na ten rok. Później ją poświęcimy. Na razie w kapliczce stoją obrazki, które dostaliśmy od jednej mieszkanki, ale za jakiś czas wszystko będzie po staremu. Od jednego pana z Gąsiorowic otrzymaliśmy też figurkę Matki Boskiej Fatimskiej i ją też umieścimy w kapliczce razem z odnowionymi figurkami - dodaje Mateusz Stróżyk.

***

Do naszej redakcji napisał Paul Larish, który pochodzi z Gąsiorowic.

„W Gąsiorowicach rozwalono kapliczkę z Matką Boską - pisaliście o wandalizmie. Ale ta kapliczka ma arcyciekawą historię, usłyszałem ją od dziadka. Dawno temu, za czasów cesarza Wilhelma I, państwo młodzi wracali ze ślubu czy wesela. Konie się przestraszyły i zerwały, a dorożka z młodymi dachowała i zginęli oni na miejscu krótko po zaślubinach. Na pamiątkę ich nieszczęścia postawiono tam kapliczkę. Przed wojną młode kobiety modliły się tam przed ślubem, żeby los ich tak nie pokarał jak tamtą rodzinę i aby Pan Bóg dał im szczęśliwe życie. Dokładnie nie pamiętam już tej historii, może mieszkańcy dokładniej ją opowiedzą”.

Część historii powstania kapliczki potwierdził nam Mateusz Stróżyk.

- Z tego co wiem to młodzi z okolic Kadłuba brali ślub w Jemielnicy, bo kiedyś to była jedna parafia. Jechali albo do kościoła albo już z niego wracali, koń się spłoszył, a młoda para faktycznie zginęła. Żeby upamiętnić tamtą historię mieszkańcy postawili kapliczkę, był to prawdopodobnie 1906 rok - opowiada Stróżyk.

 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -2°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama