Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 14:36
ReklamaFilplast

Myśl, gdzie stoisz!

Myśl, gdzie stoisz!

Wśród licznych przeciwności losu, z jakimi spotyka się przeciętny kierowca, istnieje taka, dla której rezerwuje specjalne przekleństwa. Są tak zwane „stojaki”, czyli przechodnie, którzy stoją sobie tuż przed pasami, ale nie mają zamiaru przez nie przejść. Czasem jest to zamyślona osoba lub znajomi, których tak pochłonęła dyskusja, że nie zdają sobie sprawy z problemów, jakie sprawiają. Kierowca nadjeżdża, widzi przechodnia przy pasach i zakłada, że zaraz wejdzie na jezdnię. Kulturalnie się zatrzymuje, a kiedy okazuje się, że zrobił to niepotrzebnie, odjeżdża z podniesionym ciśnieniem. Oczywiście każdy następny samochód zachowuje się tak samo i ruch pojazdów ulega zakłóceniu.

- Z taką sytuacją zetknąłem się już wielokrotnie - przyznaje komendant powiatowy policji w Strzelcach Opolskich Arkadiusz Chętnicki. - Ostatnio, kiedy przejeżdżałem przez Jemielnicę, przy przejściu dla pieszych stał pan z rowerem. Zatrzymałem się, żeby go przepuścić, a wtedy okazało się, że pan sobie tylko odpoczywał i nie miał wcale zamiaru się ruszyć.

Najgorsze, że nie ma żadnego przepisu zakazującego takiego zachowania pieszych. Każdy może podejść do pasów i tkwić tam, paraliżując ruch samochodów. Policjant może tylko takiej osobie zwrócić uwagę, lecz nie może za podobne zachowanie ukarać.

Pamiętajmy, że gdy chcemy odpocząć lub porozmawiać, lepiej nie robić tego w sąsiedztwie przejścia dla pieszych! Kierowcy i piesi powinni się nawzajem szanować!

Dziurawe prawo

Obecne przepisy nakazują ustąpienie pierwszeństwa tylko osobie, która już weszła na przejście dla pieszych. Jeżeli ktoś tkwi przy pasach, to takiego „stojaka” można więc jeszcze zignorować, lecz ma się to wkrótce zmienić. W życie wejdzie nowe prawo, do którego ustanowienia przyczynił się głośny wypadek na przejściu dla pieszych w Warszawie.

Młode małżeństwo spacerowało z dzieckiem w niedzielne słoneczne popołudnie. W pewnym momencie zaczęli przechodzić przez jezdnię. Na pasy pierwszy wszedł mężczyzna, a kilka kroków za nim kobieta z wózkiem. Jeden samochód zatrzymał się przed pasami, lecz zza niego z ogromną prędkością nadjechało podrasowane BMW. Kierowca zaczął hamować 30 metrów przed przejściem, nie wyhamował i przechodzący prawidłowo mężczyzna zginął na miejscu.

To wydarzenie znacznie przyspieszyło pracę nad nowelizacją przepisów drogowych, które będą brzmiały następująco: „Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu”.

Nowelizacja nakłada co prawda na pieszego obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przy przekraczaniu ulicy, lecz nie ma ani słowa o tym, że stanie przy przejściu jest zabronione. Zachodzi niebezpieczeństwo, że ktoś będzie chciał tę lukę w prawie wykorzystać. Można wyobrazić sobie sytuację, w której wystarczy kilka osób, które będą sobie po prostu stały na chodniku przed przejściem i każdy kierowca będzie musiał się przed nimi zatrzymać. W ten sposób można sparaliżować całe miasto...

Rzeźnia na pasach

Wprowadzenie nowych przepisów jest bardzo potrzebne. Ma ostatecznie zlikwidować problem wypadków na przejściach. Polska pod tym względem przoduje w Europie. W ubiegłym roku doszło u nas do 3696 wypadków na przejściach dla pieszych. Niemal wszystkie osoby zostały ranne. 250 zginęło. Potrącenie na pasach jest w Polsce trzecią najczęstszą przyczyną wypadków z winy kierujących!

W krajach, w których podobne przepisy drogowe funkcjonują już dawno, problem potrąceń na pasach praktycznie nie istnieje.

☐


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama