Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:21
ReklamaFilplast

Koniec z ukrytym etatem na B2B? Jak działa nowa decyzja administracyjna PIP

Już za nieco ponad miesiąc, bo 8 lipca 2026 r., wchodzi w życie ustawa, która wzbudza od pewnego już czasu popłoch wśród polskich pracodawców. Część z przepisów ustawy nowelizującej ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy już funkcjonuje od kwietnia, ale tak naprawdę te, które budzą największe emocje – dotyczące nowych uprawnień inspektorów – dopiero zaczną działać. Kontrole, zwiększone kary, decyzje o natychmiastowej wykonalności – czy należy faktycznie wpadać w panikę? Na co się przygotować? Jak wygląda przymusowa zmiana umowy B2B na etat? Jak zabezpieczyć swoją firmę na wypadek kontroli? Postaram się odpowiedzieć na te kilka pytań w poniższym tekście.
  • 02.06.2026 12:21
Koniec z ukrytym etatem na B2B? Jak działa nowa decyzja administracyjna PIP

Kiedy B2B staje się etatem w świetle nowych przepisów?

Nowa ustawa daje inspektorom PIP uprawnienie do wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy do obecnie funkcjonującej umowy cywilnoprawnej. Dzieje się tak, jeśli inspektor stwierdzi, że taka umowa jest wykonywana faktycznie w warunkach określonych w art. 22 § 1 Kodeksu pracy. 

W wypadku umowy B2B następujące elementy mogą świadczyć o tym, że umowa jest wykonywana w warunkach umowy o pracę:

  • zamiast swobody miejsca świadczenia usług, istnieje wymóg stałej obecności w lokalu usługobiorcy;
  • usługodawca pracuje w sztywnych godzinach pracy;
  • usługodawca rozliczany jest za godziny pracy, zamiast za jej efekt;
  • odpowiedzialność za rezultat pracy ponosi usługobiorca, zamiast usługodawcy;
  • w samej umowie użyte są charakterystyczne dla etatu sformułowania, jak: urlop, zwolnienie chorobowe czy przełożony;
  • kontraktor objęty jest bonusami pracowniczymi, z których korzystają pracownicy etatowi (np. ubezpieczenia grupowe);
  • kontraktor pracuje na wyłączność z jednym podmiotem.   

Jak wygląda procedura – polecenie naprawcze vs decyzja?

Nie jest tak, że inspektor pojawi się w Twojej firmie, po czym natychmiast wyda decyzje, jeśli zauważy nieścisłości w umowie B2B. W pierwszej kolejności inspektor, który stwierdzi istnienie stosunku pracy, wyda polecenie usunięcia naruszenia, które umożliwi stronom dobrowolne przekształcenie umowy w określonym terminie. Wykonanie takiego polecenia nie będzie miało dalszych skutków w postaci wydania decyzji administracyjnej dotyczącej reklasyfikacji umowy. 

Podjęcie działań naprawczych przez pracodawcę na polecenie rzeczywiście uchroni go przed wydaniem decyzji nakazującej zmianę umowy. Z drugiej strony podjęcie natychmiastowo takich działań naprawczych będzie mogło być potraktowane, w pewnym sensie, jako przyznanie się do winy do zawarcia wcześniej fikcyjnej umowy B2B. Taka sytuacja grozi roszczeniami ZUS oraz KAS za okres wsteczny. Odmówienie wykonania działań naprawczych zgodnie z poleceniem inspektora doprowadzi do wydania przez niego decyzji, ale wtedy pracodawcy przysługuje możliwość odwołania i przedstawienia swoich argumentów w sporze sądowym. Zatem pracodawca powinien poprzedzić swój wybór gruntowną analizą.

Domniemania PIP – dlaczego brak dowodów działa na niekorzyść firmy?

Poszczególne domniemania odnośnie elementów umowy o pracę wynikają wprost z nowych przepisów, które art. 1 pkt. 19 wprowadzają zmiany w art. 34 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy. Dodany ust. 2e mówi, że jeżeli materiał dowodowy nie będzie pozwalał na precyzyjne ustalenie stosunku pracy, to ustawa stosuje domniemanie na korzyść osoby wykonującej pracę. 

Co to oznacza? Jeśli niemożliwe jest ustalenie:

  • rodzaju umowy, to umowę domniemywa się na czas nieokreślony;
  • miejsca pracy, to domniemywa się, że jest to siedziba pracodawcy;
  • wymiaru czasu pracy, to domniemywa się, że jest to pełny wymiar etatu;
  • wynagrodzenie, to domniemywa się, że jest to minimalne wynagrodzenie za pracę etatową.

Domniemanie zawsze będzie działać na korzyść pracownika. Tak samo brak pisemnej umowy czy załączników do umowy B2B będzie obciążać pracodawcę. Ma to służyć ochronie pracownika przed wyciągnięciem wobec niego konsekwencji, jak wypowiedzenie umowy, zapewnienie pełnego oskładkowania w wypadku stwierdzenia stosunku pracy w decyzji inspektora.

Jak zabezpieczyć kluczowe kontrakty B2B przed kontrolą?

W pierwszej kolejności pamiętaj, że żaden pracodawca nie powinien wpadać w panikę w związku ze zbliżającym się terminem 8 lipca, jednak nie zapominaj, że najlepszą obroną będzie aktywne działanie. Co zatem warto zrobić i o czym pamiętać?

  1. Na początek pamiętaj o art. 16 nowej ustawy – daje on możliwość każdemu pracodawcy, który zawarł z osobą wykonującą pracę umowę cywilnoprawną lub na rzecz którego osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem, mimo że stosunek ten spełnia wszystkie cechy stosunku pracy, o których mowa w art. 22 § 1 możliwość w ciągu 12 miesięcy dobrowolnego dostosowania błędnie zawartych umów do nowego prawa bez żadnych konsekwencji prawnych.
  2. Rozważ pomoc i zdecyduj się na audyt prawny lub dokonaj sam przeglądu wszystkich umów cywilnoprawnych i B2B.
  3. Dokonaj przeglądu dokumentacji elektronicznej, która mogłaby świadczyć o podporządkowaniu pracowniczym w umowach B2B.
  4. Wreszcie zidentyfikuj i przeanalizuj przypadki szczególnego ryzyka, które mogą świadczyć o istnieniu stosunku pracy (np. wykonawca pracuje wyłącznie dla jednego podmiotu, konieczność fizycznej obecności w miejscu wskazanym przez pracodawcę, korzystanie przez wykonawcę jedynie ze sprzętu i narzędzi zlecającego, trwanie umowy bez przerwy przez okres kilku lat czy uczestniczenie wykonawców w zebraniach i szkoleniach na równi z pracownikami etatowymi.

Źródło: https://paluckiszkutnik.pl/czy-inspektor-pracy-moze-przeksztalcic-umowe-zlecenie-na-umowe-o-prace/

Artykuł sponsorowany


Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama