Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 17:16
Reklama

Oszczędność, która może kosztować

Oszczędność, która może kosztować

Benzyna i ropa są w chwili obecnej najtańsze od lat i wielu kierowców pozwala sobie na luksus tankowania do pełna. W końcu pewnie wrócimy do stanu, gdy każdy kolejny litr będzie boleśnie odbijał się na kieszeni i znów całe rzesze kierowców będą jeździły ze wskaźnikiem na rezerwie, nie zdając sobie sprawy, że właśnie zarzynają swój wóz...

Podstępna rdza

Ten rozdział odnosi się do starszych wozów, których zbiorniki paliwa wykonane są z metalu. W ich przypadku jeżdżenie na oparach paliwa może mieć fatalne skutki. Gdy w zbiorniku poziom paliwa notorycznie jest niski, powstają dobre warunki do osadzania się wilgoci na wewnętrznych ściankach baku, który pokrywa się rdzą. A ta z czasem odrywa się i pięknie osiada na samo dno zbiornika w miejscu, skąd pobierane jest paliwo. Prędzej czy później wszystkie zanieczyszczenia ruszają dalej i rozpoczynają podróż po bardzo wrażliwych częściach naszego wozu.

Po pierwsze rdza może zatkać przewody paliwowe, co będzie skutkowało ich niedrożnością. Ni z tego ni z owego poczujemy spadek mocy podczas jazdy, szarpanie silnika, a w skrajnych przypadkach nie będziemy w stanie go nawet uruchomić.

Wymiana przewodów paliwowych nie jest jakoś przerażająco kosztowna. Gorzej, że korozja może postępować dalej i zniszczyć wtryskiwacze paliwa. A to już mocno szarpnie nas po kieszeni – od 500 do 1000 złotych za sztukę zależnie od modelu.

Po takiej przygodzie dojdzie jeszcze: przepłukanie układu (kilkaset złotych) i obowiązkowa wymiana filtra paliwa.

Żałosne skutki węża w kieszeni

Kolejną ofiarą tankowania za 10 złotych jest umieszczona w zbiorniku pompa paliwa. Podczas jazdy pracuje ona na okrągło i smarowana jest przez przepływające płyny. Gdy notorycznie brakuje benzyny, to na zakrętach odpływa ona na bok, pompa paliwa zasysa powietrze i traci smarowanie. A to szybko prowadzi do jej smutnego końca.

Dla nas oznacza to spadek mocy, problemy z uruchomieniem wozu. Jedynym lekarstwem jest wymiana pompy i wydatek rzędu 400-500 złotych.

Innym problemem wynikłym z wilgoci w zbiorniku to zmieszanie się paliwa z wodą. W lecie ma to nikłe znaczenie. Kiedy nadejdą mrozy, woda może jednak zamarznąć w przewodach paliwowych. Jedyne wyjście wtedy to pozostawić wóz na kilka godzin w ciepłym garażu i używać specjalne preparaty do paliwa.

Na takich oszczędnościach o wiele gorzej wychodzą właściciele diesli. Gdy zabraknie paliwa w aucie benzynowym, po wlaniu nowej porcji zassie ją po prostu i pojedzie dalej. W przypadku ropniaka wlanie paliwa przeważnie nic nie daje. Układ zdążył się już zapowietrzyć i czeka nas wizyta u mechanika. Niektóre modele aut są wyposażone co prawda w ręczną pompkę, która pomaga naciągnąć paliwo, ale można założyć, że nawet właściciel takiego wozu nie ma o tym pojęcia i nie potrafi jej obsłużyć.

Uwaga! Absolutnie niedozwolone jest uruchamianie w takim przypadku diesla na popych. Może to doprowadzić do jeszcze droższych awarii.

Dajmy mu papu

Mamy niepowtarzalną okazję, by raz na zawsze zmienić fatalne przyzwyczajenia. Dopóki ceny paliwa ledwo odrastają od 4 złotych, zatankujmy nasze stalowe rumaki do pełna. Od tej pory możemy założyć, że pusty bak jest wtedy, gdy wskazówka pokazuje połowę stanu. Absolutne minimum, jakiego powinniśmy się trzymać, to 1/5 baku.

Szerokiej drogi!

☐


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama