Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierującego quadem. Powodem była jazda bez kasku ochronnego i wymaganych świateł. Mężczyzna jednak zamiast zatrzymać się, przyśpieszył i zaczął uciekać.
26-latek wsiadł nietrzeźwy za kierownicę i doprowadził do zderzenia z drugim samochodem. Jakby tego było mało - nie posiadał prawa jazdy. Mężczyzna stanie przed sądem.
Kolejny pirat drogowy wpadł w ręce strzeleckich policjantów. Tym razem to kierowca harleya, który pędził o 62 km/h za szybko. Mężczyzna popełnił wykroczenie w warunkach recydywy.
Trzech kierowców na "podwójnym gazie" wpadło w ręce strzeleckich policjantów podczas akcji "Trzeźwy poranek".
Nawet trzy lata więzienia grożą 32-latkowi z gminy Strzelce Opolskie, który wsiadł za kierownicę po narkotykach. Będąc w takim stanie, przewoził 8-letnie dziecko. Został zatrzymany, bo mała pasażerka nie miała fotelika.
Pirat drogowy został zatrzymany kilka dni temu przez policjantów ze strzeleckiej grupy "Speed".
Strzelecka policja prowadzi postępowanie sprawdzające, czy w przyszpitalnej poradni w Strzelcach Opolskich doszło do zachowania rasistowskiego wobec pacjenta. Skarga na ortopedę wpłynęła też do dyrekcji lecznicy.
Do zatrzymania doszło kilka dni temu na jednej z ulic w Jemielnicy. Powodem kontroli były niezapięte pasy bezpieczeństwa. Okazało się jednak, że to niejedyne przewinienie kierowcy. Jechał pod wpływem...
42-letni kierujący skodą nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do stłuczki z innym samochodem. Jak się okazało, powodem jego rozkojarzenia na drodze był alkohol. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem.
Niedawno było głośno o sytuacji z gminy Ujazd, gdzie rodzice zostawili córeczki w nagrzanym samochodzie i poszli na zakupy do marketu. Nie wszyscy przejęli się apelami policji. Do podobnego zdarzenia doszło we wtorek, 2 września, w gminie Strzelce Opolskie.
34-latek miał ponad 2 promile alkoholu, ale wsiadł na rower i ruszył w drogę. W trakcie jazdy wymusił pierwszeństwo na radiowozie. Teraz odpowie przed sądem. I to nie tylko za ten wybryk.
Motocyklista wjechał w bariery energochłonne, a potem doszło do zderzenia trzech aut osobowych - wszystko to bardzo blisko siebie na nitce autostrady A4 w kierunku Wrocławia na wysokości Góry św. Anny