1 stycznia na trasie pomiędzy Nogowczycami a Balcerzowicami pijany kierowca wjechał w inny samochód. Sprawca „wydmuchał” ponad dwa promile. Oprócz tego, że prowadził samochód będąc kompletnie pijanym, nie posiadał też uprawnień do kierowania pojazdami oraz miał orzeczony czteroletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Często się zdarza, że to właśnie policjanci pojawiają się jako pierwsi na miejscu wypadku wymagającego udzielenia pomocy poszkodowanym, i to właśnie oni muszą natychmiast rozpocząć akcję ratunkową. Zatem od ich wiedzy i umiejętności może zależeć czyjeś życie.
Na autostradzie A4 w rejonie Góry św. Anny doszło do nietypowego zdarzenia. Laweta, na której transportowany był samochód, wywróciła się na bok. Tylne koła ciągnącego ją busa znalazły się w powietrzu.
Sześć zastępów straży pożarnej pojechało gasić pożar samochodu, do którego doszło we wtorek 19 grudnia około godz. 19.30. Mimo tego samochód spłonął doszczętnie.
Prawie półtora promila alkoholu w organizmie miał kierowca volkswagena, który został zatrzymany do kontroli w Strzelcach Opolskich. Policjantowi tłumaczył, że wypił o dwa drinki za dużo. Teraz odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie.
Asp. sztab. Tomasz Cieślicki był po służbie, gdy na jednej z ulic miasta zauważył mężczyznę jadącego na kradzionym rowerze. Zatrzymał go, a potem wezwał kolegów.
Strzeleccy śledczy zatrzymali sprawców pobicia dwóch mężczyzn. Jeden z nich był kopany po całym ciele i bity łańcuchem po głowie. Drugi, przypadkowy przechodzień, został uderzony w twarz. Agresorom grozi teraz więzienie.
24-letni kierowca audi jadąc przez Rożniątów uznał, że nie obowiązuje go ograniczenie prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym. Gnał przez miejscowość z prędkością 119 km/h. Złapali go na tym mundurowi z grupy SPEED.
Kompletnie pijany mężczyzna zasnął na jednej ze stacji paliw w powiecie strzeleckim. Okazało się, że w takim przyjechał zatankować samochód swojemu znajomemu. Na miejscu interweniowała policja.
Na trasie Jemielnica - Piotrówka doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jeden z nich dachował na pobliskie pole.
Dziesięciu nietrzeźwych kierowców zatrzymali w poniedziałek, 20 listopada, policjanci podczas akcji "Trzeźwy poranek". Wszyscy stracili prawo jazdy. Rekordzista wydmuchał prawie 2 promile. Do tego postanowił uciec przed mundurowymi.
Zatrzymane prawo jazdy, 1,5 tys. zł mandatu i trzynaście punktów karnych. Taka kara spotkała mężczyznę, który przekroczył w Szczepanku dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h.