46-latka nie ustąpiła pierwszeństwa i uderzyła w bok mazdy. Kierowcy, który nią podróżował, powiedziała, że musi załatwić pilną sprawę i zaraz wróci. Gdy ponownie pojawiła się na miejscu zdarzenia, czekali na nią policjanci. Okazało się, że była pijana. Mieszkanka powiatu strzeleckiego poniesie teraz konsekwencje.
Złodzieje włamali się do sklepu jubilerskiego w Strzelcach Opolskich. Na miejsce natychmiast przybyli policjanci, którzy znajdowali się paręnaście metrów dalej. Gdy sprawcy ich ujrzeli, wsiedli do samochodu i zaczęli uciekać. Padły strzały. Mimo to nie udało się zatrzymać pojazdu.
Do dwóch różnych zdarzeń drogowych, doszło w poniedziałek, 1 lipca na autostradzie A4 na terenie powiatu strzeleckiego. W obu przypadkach auta dachowały.
Do wypadku doszło na przejściu przez ulicę Powstańców Śląskich. Obrażeń doznał kierowca jednośladu.
60-letni kierowca ciężarowego mercedesa wjechał w tył hyundaia na drodze krajowej nr 94 w Strzelcach Opolskich. Uderzony samochód wjechał w auto znajdujące się przed nim. I tak kolejne pojazdy wpadały na siebie.
19-letni kierowca bmw przecenił swoje umiejętności i wyprzedzając opla kierowanego przez 25-letnią kobietę doprowadził do zderzenia. Młody kierowca zgromadził tyle punktów karnych, że musi ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy.
Do wypadku doszło w środę, 19 czerwca, na drodze wojewódzkiej 463 na wysokości skrzyżowania do miejscowości Staniszcze Małe i Myślina.
Puste miejsca parkingowe pod ratuszem w Strzelcach Opolskich wzbudziły zaniepokojenie kierowców. Mogliśmy się o tym niedawno przekonać.
Dwaj mężczyźni pobili 33-latka, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Po chwili jednak byli już w rękach policji, nie zdążyli nawet zmyć krwi z rąk oraz ubrań. Mieszkańcom powiatu strzeleckiego, którzy dopuścili się pobicia, grozi do trzech lat więzienia.
22-letni pracownik fabryki Kronospan w Strzelcach Opolskich zginął wciągnięty przez jedną z maszyn na terenie zakładu. Okoliczności jego śmierci ustala prokuratura.
Do groźnego zdarzenia doszło w Górze św. Anny. Samochód osobowy spadł tam z około dwudziestometrowej skarpy. Podróżował nim 80-latek, który stracił panowanie nad pojazdem. Na szczęście, obeszło się bez poważniejszych obrażeń.
Był pod wpływem narkotyków i miał aktywny zakaz kierowania pojazdami. Mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę. Wpadł, bo przekroczył prędkość. Zanim jednak doszło do zatrzymania, uciekał przed policją. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.